Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec wyścigu szczurów. Lemingi chcą mieć trzecie dziecko

6 września 2017, 07:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Niemowlaki
Niemowlaki/Shutterstock
W zeszłym roku urodziła się rekordowa liczba "trzecich dzieci". Bo lepiej się nam wiedzie i czujemy się bezpieczniejsi.

Z oficjalnych danych wynika, że w 2016 r. na świat przyszło 0 13 tys. więcej małych Polaków niż rok wcześniej. Tendencja wzrostowa nie tylko cieszy, ale także kryje sporo niespodzianek. Z dokładnych analiz przeprowadzonych przez prof. Irenę Kotowską, dyrektor Instytutu Statystyki i Demografii w SGH, wynika, że największy przyrost był widoczny w grupie dzieci, które urodziły się jako drugie oraz jako trzecie. I to one odpowiadają za wyższy przyrost naturalny w zeszłym roku. Bo narodzin pierworodnych było w 2016 r. niewiele więcej niż w poprzednich latach.

Zmęczeni wyścigami

Na powiększanie rodziny do modelu 2+3 decydują się przede wszystkim mieszkanki dużych miast z wyższym wykształceniem. Jak przekonują eksperci, może to świadczyć o tym, że pokolenie lemingów zmęczone wyścigiem szczurów już nie tylko karierę uważa za dowód sukcesu. Staje się nim również wielodzietna rodzina.

przyznaje demograf prof. Piotr Szukalski. Jego zdaniem dowodzą tego także dane dotyczące rosnącej dzietności w stolicy. Jeszcze w 2009 r. znajdowała się w ogonie polskich miast, jeśli chodzi o wskaźnik dzietności (grubo poniżej średniej krajowej). W 2016 r. trend był już inny. Stolica była na trzecim miejscu w grupie dużych miast ze współczynnikiem 1,41 dziecka na kobietę. Średnia to 1,32.

Zdaniem ekspertów aspirująca klasa średnia czuje się bezpieczniej. Sprzyja jej koniunktura gospodarcza, a jej przedstawiciele mają pracę, co buduje korzystny klimat do powiększania rodziny. Zdaniem prof. Szukalskiego wpływ na to ma także program 500 plus, który stanowi zachętę finansową. I jest pewnego rodzaju gwarantem materialnego zabezpieczenia rodziny.

Bo nie było kryterium

Zdaniem wiceministra rodziny Bartosza Marczuka, odpowiedzialnego za 500 plus, najnowsze dane to świetny wynik. Taki był główny cel programu: zachęty do rodzenia kolejnego dziecka. mówi Marczuk.

Zdaniem prof. Ireny Kotowskiej to efekt wielu czynników: spadku bezrobocia, ale też długotrwałej prorodzinnej polityki państwa wprowadzanej już za poprzedniego rządu (m.in. karta dużej rodziny, ulgi podatkowe na dzieci, wydłużenie urlopów macierzyńskich oraz poprawa dostępności opieki żłobkowo-przedszkolnej). Jednak duży wpływ ma także demografia – na dziecko zdecydowała się grupa kobiet, dla których mogła to być ostatnia chwila (Demografowie mają na to specjalne określenie: "zrealizowały odłożone plany prokreacyjne”). Czyli kobiety między 30. a 34. rokiem życia. Ale także grupa w wieku od 35. do 40. lat. Stanowi ona obecnie sporą część populacji.

Potrzeba nam kobiet

Z tych powodów prof. Irena Kotowska studzi optymizm – jej zdaniem o liczbie urodzeń będą decydować głównie przewidywane zmiany w populacji kobiet w wieku 15–49 lat i ich struktury wieku. A dane są nieubłagane: do 2030 r. nie tylko zmniejszy się o 14 proc. liczba kobiet w wieku rozrodczym, ale przede wszystkim systematycznie będzie spadać liczba tych w wieku o najwyższej płodności, czyli w wieku 25–29 i 30–34 lata. W 2020 r. przewidywany spadek w stosunku do 2015 r. wyniesie odpowiednio 14 proc. i 12 proc., a w 2030 r. już 36 proc. i 38 proc.

Bez kobiet, które mogą urodzić, nawet 500 plus nie pomoże.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj