Minister pytany był w Programie I Polskiego Radia, jaką kwotę postawiłby na zwycięstwo Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości w sporze o puszczę, odpowiedział, że "o ile będzie obowiązywało prawo - 100 proc.". Dopytywany, czy wszystkie pieniądze, jakie ma, mógłby postawić na zwycięstwo Polski, Szyszko odpowiedział: "Oczywiście, że tak".
Dodał, że w Trybunale Polska przedstawiła genezę całego problemu. - - mówił.
Dał przykład siedliska Grądy, istotnego dla gatunków ważnych również z punktu widzenia Europy. - - wskazał.
W poniedziałek przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu odbyło się wysłuchanie stron - Komisji Europejskiej i przedstawicieli Polski - ws. postanowienia o zakazie wycinki w Puszczy Białowieskiej. Komisja zarzuciła polskim władzom, że nie respektują postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE z końca lipca br. i wystąpiła o nałożenie kar. Minister środowiska odrzucał oskarżenia i złożył wniosek o uchylenie zakazu.
Pytany w piątek o to, czy uzna decyzję Trybunału, jeśli ten wymierzy Polsce karę finansową, Szyszko odpowiedział: - - mówił.
Szef resortu środowiska wskazał, że podczas rozprawy przed Trybunałem sama Komisja Europejska miała wątpliwości, co to jest "bezpieczeństwo publiczne". - . mówił.
Szyszko uważa, że "to skandal". - - zaznaczył. Dodał, że jest to "inna interpretacja prawa". - - powiedział.
Podkreślił, że o problemie Puszczy Białowieskiej informuje ministrów środowiska innych państw UE, Komisję Europejską, cały świat. - - powiedział.
Podkreślił, że Polska potrafi użytkować zasoby przyrodnicze. - - wskazał.
Szyszko zgodził się, że w związku ze sporem wokół Puszczy Białowieskiej potrzebna jest kampania informacyjna. - - wyliczył. Jego zdaniem to konkretne dane i fakty. - - zaznaczył.
I dodał: "ekologia to jest konkretna nauka, która się posługuje danymi i matematyką. No i oczywiście dobrą znajomością praw przyrodniczych i historią użytkowania ziemi przez ludzi, którzy tam mieszkają".