Dodatkowe dyskusje wywołuje także to, że kilka miesięcy temu, na mocy tzw. ustawy dekomunizacyjnej, al. Armii Ludowej decyzją wojewody została zmieniona na ul. Lecha Kaczyńskiego (wojewódzki sąd administracyjny uchylił tę decyzję, a wojewoda zapowiedział skargę kasacyjną do NSA).
Jak pisaliśmy w tym tygodniu na łamach "DGP", w ramach obchodów wybuchu Powstania Warszawskiego na dzisiaj zaplanowano np. złożenie kwiatów i zapalenie zniczy w miejscach pamięci związanych z AL (m.in. pod tablicami pamięci w kilku miejscach Warszawy czy na cmentarzu wojskowym na Powązkach). Z kolei 26 sierpnia przy ul. Freta 16 stanie straż honorowa oraz odbędą się uroczystości w miejscu, gdzie zginęli oficerowie Sztabu Głównego Armii Ludowej. Godzinę później odbędzie się apel poległych przy Kwaterze Armii Ludowej na Powązkach.
Instytut Pamięci Narodowej (IPN) sprzeciwia się tego typu działaniom. - odpowiada nam IPN, powołując się na stanowisko swojego historyka.
W dalszej części IPN uzasadnia swoje stanowisko. -- wyjaśnia IPN.
Przytaczamy pozostałą część uzasadnienia IPN:
W 1944 roku, w obliczu zbliżania się Armii Czerwonej, nieliczne siły AL w Warszawie przygotowywały się do realizacji rozkazów władz Związku Sowieckiego, a nie Rzeczypospolitej Polskiej. W tym czasie ZSRS anektował już wschodnią połowę Polski, a na zachód od Bugu tworzył marionetkowe państwo w pełni zależne od Moskwy, przeciwdziałając planom odbudowy niepodległego państwa.
Po 1 sierpnia 1944 r. członkowie AL w Warszawie znaleźli się na obszarze frontowym, objętym przez działania Wojska Polskiego (Armii Krajowej). Zdezorientowani po wybuchu Powstania - również w odniesieniu do stosunku Moskwy do powstańców - częściowo wzięli udział w walkach z Niemcami. Wymuszone sytuacją frontową przypadki podporządkowania AL-owców dowództwu oddziałów powstańczych nie oznaczało jednak rezygnacji z gotowości do realizacji politycznych i militarnych wytycznych Moskwy.
Dziś znane dokumenty sowieckie jednoznacznie potwierdzają ówczesne ustalenia wywiadowcze Armii Krajowej , że członkowie AL na ziemiach zajętych przez Armię Czerwoną byli źródłem informacji dla formacji sowieckich dokonujących aresztowań, mordów i represji na żołnierzach Armii Krajowej oraz ludności cywilnej. Po wejściu Sowietów b. członkowie Armii Ludowej zasilali komunistyczny aparat represji.
Stanowisko IPN popiera część polityków PiS. - - ocenił w rozmowie z DGP Michał Szpądrowski, rzecznik prasowy warszawskiego okręgu Prawa i Sprawiedliwości.
Stołeczny ratusz dystansuje się od pomysłu czczenia AL, mimo że taka informacja zamieszczona jest w miejskim informatorze na temat obchodów powstania. - - wyjaśnia na łamach DGP Magdalena Łań ze stołecznego ratusza.