Jak informowali wcześniej przedstawiciele PGG i Wyższego Urzędu Górniczego, do silnego wstrząsu doszło po godz. 10 w pobliżu ściany wydobywczej 665 m pod ziemią. W rejonie wstrząsu było ok. 20 górników. Prawie wszyscy zostali krótko później ewakuowani i wyjechali na powierzchnię. Nieznany był los jednego z pracowników. Informację o odnalezieniu poszukiwanego przekazał PAP rzecznik PGG Tomasz Głogowski. - powiedział Głogowski. Dwaj inni górnicy, poszkodowani w wypadku trafili do szpitali w Katowicach i Sosnowcu. W tracie transportu byli przytomni.
Zmarły w sobotę górnik to 20. w tym roku śmiertelna ofiara wypadków w górnictwie, a 15. w kopalniach węgla kamiennego. Do poprzedniego tragicznego wypadku doszło pod koniec października w kopalni Jankowice, gdzie zginął 21-letni pracownik. W całym ubiegłym roku praca górnicza pochłonęła w Polsce 15 ofiar (w tym 10 w kopalniach węgla kamiennego). Jak powiedział PAP dyżurny Śląskiego Obserwatorium Geofizycznego PAN w Raciborzu, według wstępnych obliczeń sobotni wstrząs miał magnitudę 3,2 w skali Richtera.
Wstrząsy towarzyszące eksploatacji górniczej są bardzo częstym zjawiskiem. Do poprzedniego silnego wstrząsu doszło w czwartek w kopalni Budryk w Ornontowicach, miał on energię 3,6 stopnia w skali Richtera. Był odczuwalny w części Górnego Śląska. Nikt nie został ranny, strażacy w pierwszych kilkudziesięciu minutach odebrali jednak kilkanaście zgłoszeń o niewielkich uszkodzeniach budynków – w rodzaju odpadnięć tynku.
Przedstawiciele Głównego Instytutu Górnictwa (GIG) odnotowują rocznie ok. 1,5 tys. wstrząsów powyżej 3 w skali Richtera, a od początku funkcjonowania Górnośląskiej Stacji Sejsmologicznej, czyli od lat 50., było już ponad 50 tys. takich wstrząsów. Tegoroczny wstrząs z maja br., który skutkował tąpnięciem i śmiercią pięciu górników w jastrzębskiej kopalni Zofiówka, miał ok. 3,4 w skali Richtera.
Według danych Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmologicznej GIG, najsilniejsze notowane w ciągu minionych 20 lat na Górnym Śląsku wstrząsy miały magnitudę rzędu 3,8 do 4 stopni. Najsilniejszy wstrząs związany z wpływem eksploatacji górniczej miał miejsce nie na Górnym Śląsku, ale w zagłębiu węgla brunatnego, w kopalni Bełchatów, gdzie w 1980 r. zanotowano wstrząs o magnitudzie 4,6.