Dziennik Gazeta Prawana logo

To była wizyta pod nadzorem kuratora. Jest śledztwo ws. śmierci ojca i jego 4,5-letniego syna

26 listopada 2018, 15:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokurator
Prokurator/Shutterstock
Jest śledztwo po tragedii na warszawskim Bemowie - dowiedziała się PAP. W niedzielę na sali zabaw przebywał 35-letni mężczyzna z dwójką małych dzieci; ich spotkanie nadzorował kurator. Ojca i 4,5-letniego syna znaleziono nieprzytomnych w toalecie, obaj zmarli w szpitalu.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Jak ustaliła PAP, na sali zabaw przy ulicy Konarskiego na warszawskim Bemowie przebywał 35-letni mężczyzna z 4,5-letnim synem Arturem i 6-letnią córką Kornelią. Spotkanie było nadzorowane przez kuratora społecznego, który jest jednocześnie funkcjonariuszem policji. Około godziny 17 mężczyzna miał poprosić kuratora o możliwość udania się do toalety z chłopcem. Zaniepokojony kurator po około 2 minutach udał się do toalety. Tam znalazł nieprzytomne dziecko na podłodze, a po wyważeniu drzwi do kabiny - odnalazł również nieprzytomnego ojca. Funkcjonariusz udzielił im pomocy i wezwał pogotowie.

powiedziała PAP zastępca rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Mirosława Chyr.

Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczono monitoring, przesłuchano też pierwszych świadków - w tym kuratora. 6-letniej Kornelii, która także była z ojcem w sali zabaw, nic się nie stało. Jak nieoficjalnie ustaliła PAP, mężczyzna był rozwiedziony z matką swoich dzieci. Opiekę kuratora podczas spotkań z córką i synem miał mieć przyznaną w związku z incydentami, które zgłaszała wcześniej matka.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola wszczęła już w tej sprawie śledztwo. Zostało także wydane postanowienie o przeprowadzeniu sekcji zwłok mężczyzny i chłopca, jej termin nie został jeszcze ustalony. Prokuratura zleci też badania toksykologiczne.

Śledczy zbadają trzy wątki. Pierwszy to zabójstwo 4,5-letniego chłopca, czyli art. 148 p. 1 kodeksu karnego. Drugi to art. 151 kodeksu karnego, czyli "kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Trzeci to przestępstwo z artykułu 231 p. 1 kodeksu karnego, czyli niedopełnienia obowiązków przez kuratora.

Czynności w związku z działaniem kuratora prowadzi też Wydział Kontroli Komendy Stołecznej Policji.

– powiedział PAP kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj