Prezes ZUS: Jeżeli lekarze zaprotestują, mamy plany awaryjne

| Aktualizacja:

"Wystawienie e-zwolnienia zajmuje specjaliście ok. 20 sekund, a system elektroniczny wyklucza jakiekolwiek pomyłki. Korzyścią dla pacjenta jest brak obowiązku dostarczania druku pracodawcy" – przekonuje Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

wróć do artykułu
  • ~praktyk
    (2018-11-27 07:45)
    Bzdura, to nie łącza internetowe (typu neostrada) są przyczyną wieszania się, tylko przepustowość serwerów/łączy ZUS. Dodać trzeba wielogodzinne wyłączenia systemu ZUS. Nie jest prawdą, że pracodawca od razu wie, że pracownik ma e-zwolnienie. ZUS "przetwarza "to tak, że dopiero następnego dnia jest to dostępne dla pracodawcy. Niestety dostawcy oprogramowania dla przychodni nie zaimplementowali obsługi e-zwolnień (poza chyba Kamsoftem), dlatego trzeba na piechotę logować się do kolejnego systemu przy każdym zwolnieniu (bo po kilkunastu minutach po wsystawieniu e-zwolnienia następuje samoczynne wylogowanie). Zintegrowanie z oprogramowaniem przychodni ułatwiłoby pracę, brak implementacji ją spowalnia.
  • ~laik?
    (2018-11-27 08:45)
    Szanowna pani Ger Trudo. A jak pani myśli dlaczego w szpitalu 100% zwolnień leci przez internet, a w przychodniach nie? Jakieś wnioski? Podpowiem, bo w szpitalu lekarz ma 8-godznne okienko na wystawienie 3 zwolnień wypisywanych danego dnia pacjentów. Jak mu nie przejdzie e-zwolnienie rano, to przejdzie po południu. Tak samo w przychodniach prywatnych - sporo czasu na 1 pacjenta. A lekarz w POZ ma 10-15 minut na pacjenta (w sezonie grypowym pewnie mniej). Jak mu się serwer ZUS wiesza, to go szlag trafia. A czasem nie da się połączyć z serwerem ZUS od piątkowego przedpołudnia do poniedziałkowego popołudnia (czyli w dni największego obciążenia poradni POZ).
  • ~gas
    (2018-11-28 09:23)
    Wystarczy zapłacić doktorom za wystawienie zwolnienia i będzie po kłopocie ... skąd pieniądze - z redukcji etatów w ZUS dla osób do tej pory "wklepujących" zwolnienia do systemu ...