Uroczystość wręczenia odznaczeń, w tym Krzyży Komandorskich Orderu Odrodzenia Polski, odbyła się w Pałacu Prezydenckim, w 37. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
- - powiedział prezydent, zaznaczając, że z perspektywy 2018 r. i w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości ważna jest zwłaszcza pamięć o zwycięstwie Solidarności.
- - mówił Andrzej Duda do kilkudziesięciu odznaczonych działaczy opozycji z okresu PRL.
- - mówił Duda. To właśnie dzięki wolności Polacy dziś - jak mówił - mogą dobrowolnie świętować dzień 11 listopada, a nie dzień 1 maja z nakazu władz komunistycznych.
- - zaznaczył, dodając też, że dzisiejsza wolność słowa oznacza, że nikt nikogo nie aresztuje. - - dodał.
Prezydent zwrócił uwagę, że mimo prawie 30 lat od upadku komunizmu nie udało się w pełni rozliczyć z komunistycznym reżimem. - - mówił Andrzej Duda, choć zaznaczył, że polskie państwo ma i tak lepszą pozycję o tych krajów, w których zmiany potoczyły się w gorszym kierunku. - - wyjaśnił.
Podkreślił też, że jego pokolenie nigdy nie zgodzi się na relatywizację wydarzeń. - - mówił Duda.
- - wspominał Andrzej Duda.
- - powiedział Duda, a jego słowa przyjęto oklaskami.
- - powiedział wyrażając jednocześnie nadzieję, że wolna Polska będzie miała inny fundament.
- - dodał.
- - zwrócił się prezydent do odznaczonych.
Podczas uroczystości, w które wzięli m.in. przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, KPRM, Instytutu Pamięci Narodowej i Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych prezydent wręczył 41 odznaczeń (część pośmiertnie). Najwyższe z nich - Krzyże Komandorskie Orderu Odrodzenia Polski - trafiły do czterech dawnych działaczy opozycji antykomunistycznej: Zenona Kwoki, Marka Markiewicza, Stanisława Matejczuka i Witolda Radwańskiego. Pełna lista odznaczonych znajduje się na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta.
Stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. Tego dnia od rana Polskie Radio i Telewizja Polska nadawały wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w który poinformował o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzeniu dekretem Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.
W wyniku stanu wojennego zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób, a tysiące internowano, w tym niemal wszystkich członków Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Na ulicach miast pojawiły się patrole milicji i wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe.
Władze komunistycznego państwa wprowadziły również oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej; zmilitaryzowano także najważniejsze instytucje i zakłady pracy. Władze PRL spacyfikowały 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zakładów. Najtragiczniejszy przebieg miała akcja w kopalni "Wujek", gdzie interweniujący funkcjonariusze ZOMO zastrzelili dziewięciu górników.