Dziennik Gazeta Prawana logo

Demonstracja pod cokołem pomnika ks. Jankowskiego. "Pedofilia to jest zbrodnia"

22 lutego 2019, 21:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zniszczony pomnik ks. Henryka Jankowskiego
Zniszczony pomnik ks. Henryka Jankowskiego/PAP
Kilkadziesiąt osób demonstrowało w piątek wieczorem w Gdańsku pod cokołem usuniętego pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego, domagając się, aby monument nie był ponownie zamontowany.

Do przewrócenia monumentu stojącego niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku doszło w nocy ze środy na czwartek. Nagranie filmowe z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski. Sprawcy przesłali też portalowi oko.press kilkustronicowy manifest, w którym napisali m.in. że podjęli działanie, którego celem było "symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego".

Pomnik został przewrócony na przygotowane wcześniej opony samochodowe. Figura nie uległa uszkodzeniu, zniszczono jednak jej mocowanie. Mężczyźni ułożyli na figurze duchownego strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miał to być symbol cierpienia molestowanych - według nich - przez prałata dzieci.

- mówiła podczas manifestacji Joanna Krysiak z grupy Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom.

Demonstranci mieli ze sobą kilkanaście transparentów z napisami: "Tam gdzie nierówność jest prawem, opór jest obowiązkiem", "Pomnik na złom, pieniądze dla ofiar", "Przewróciło się, niech leży", "Pomniki dla ofiar, nie dla katów", "Stop zbrodniom ze znakiem krzyża", "Jezus nie gwałcił, bądź jak Jezus".

Uczestnicy pikiety skandowali też hasła: "Pedofilia to jest zbrodnia" i "Wierzymy ofiarom".

Na zakończenie manifestacji położono na cokole pomnika dużą pluszową owieczkę i kilka transparentów. - mówiła jedna z uczestniczek manifestacji.

Trzem mieszkańcom Warszawy, którzy przewrócili monument, gdańska prokuratura postawiła w piątek zarzuty znieważenia pomnika i zniszczenia mienia. Nie przyznali się do winy. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe w wysokości po 20 tys. zł.

Wstępne ustalenia mówią, że naprawa wyrządzonych szkód może pochłonąć 25 tys. zł.

Zawiadomienie o uszkodzeniu złożyli przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika ks. Jankowskiego, którego staraniem w 2012 r. monument stanął w sąsiedztwie gdańskiego kościoła św. Brygidy. Przedstawiciele komitetu zapowiadali, że jeszcze w piątek ustawią pomnik w tym samym miejscu. Ostatecznie z tego zrezygnowali. Zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" Roman Kuzimski powiedział dziennikarzom, że przyczyną była "bariera urzędnicza".

Urząd Miejski w Gdańsku poinformował w piątek, że ponowny montaż pomnika wymaga zgłoszenia do Wydziału Urbanistyki i Architektury. -– mówił Kuzimski.

Działacz "S" zapowiedział, że pomnik duchownego wróci na swoje miejsce w innym terminie.

Z kolei w nocy z czwartku na piątek ktoś wymalował sprayem na cokole pomnika kapłana czerwoną farbą napisy: "Bądź za ofiarami", "Zło" i "Pedofil".

W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku Henryk Jankowski został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj