Metropolita gdański zapytany przez dziennikarzy o opinię na temat filmu odpowiedział, że "nie ogląda byle czego". Gość Radia ZET stwierdza, że osobiście nie widzi w dokumencie żadnego ataku na Kościół. "Ja bym takich sądów na gorąco nie wypowiadał" - mówi.

Nie widzę w tym filmie żadnego ataku na Kościół. Wręcz przeciwnie. Również arcybiskup Gądecki w pierwszej kolejności po obejrzeniu filmu podziękował panu Tomaszowi Sekielskiemu. To jest jeszcze jeden element do naszej walki, naszego zmagania się z pedofilią - mówi arcybiskup Wojciech Polak. - Myślę, że dziś już chyba nikt nie będzie wypierać ze świadomości, że to takich przestępstw w Kościele dochodzi. To nie jest pierwsze ujawnienie, to nie jest początek problemu, o którym mówimy. To sytuacja, w której trwamy - dodaje.

Co najbardziej poruszyło prymasa Polski w filmie "Tylko nie mów nikomu"?

Najbardziej poruszył mnie i zabolał moment konfrontacji osób skrzywdzonych z krzywdzicielami. Sam dramat tych osób, które musiały wracać w ten sposób do traumatycznych przeżyć swojego dzieciństwa. Wcześniej tego nie doświadczyłem - mówi abp Wojciech Polak w Radiu ZET.

Dymisja arcybiskupa Głódzia?

Czy arcybiskup Głódź powinien zostać zdymisjonowany? Według autorów tego filmu doskonale wiedział o sytuacji księdza Cybuli, który został pokazany w tym filmie i skonfrontowany ze swoją ofiarą. Przyznał się do tego, że te osobę molestował. Arcybiskup Głódź nie powinien zostać zdymisjonowany. Zdaje się, że nie zrobił nic w tej sprawie - mówiła Beata Lubecka.

Tego nie wiem. Dlatego, że film sygnalizuje, że te rzeczy zostały zgłoszone. Mam nadzieję, że po zgłoszeniu był rozpoczęty proces. Natomiast nie mogę powiedzieć czy wydać wyroku. Tak jak mówiłem zaraz po filmie, mamy dzisiaj narzędzie, które jest narzędziem weryfikacji dotyczącym nie tylko postępowania poszczególnego biskupa w stosunku do takich zgłoszeń księży, ale także w stosunku do działań metropolity - odpowiada abp Polak.

To czy ta konkretna sytuacja będzie weryfikowana?

Mam taką nadzieję. Zależy to przede wszystkim od zgłoszenia tej sytuacji. Rozumiem, że film pana Tomasza Sekielskiego zgłosił ją, natomiast myślę, że musimy dokładnie przeczytać i zobaczyć jak brzmi tekst dokumentu papieża, który przed filmem dokładnie 9 maja został ogłoszony. Wejdzie w życie 1 czerwca - mówi prymas Polski.

Z tego dokumentu wynika, że jeśli okaże się, że jakiś biskup zamiatał sprawy pedofilii pod dywan, może zostać usunięty z urzędu - zauważa gospodyni "Gościa Radia ZET".

Tak, Ojciec Święty może podjąć taką decyzję - przyznaje abp Polak. - Myślę, że abp Głódź po tym filmie musi podejmować decyzję. Jeśli było to, a było to - bo tak jak pani redaktor wspomina - konkretne zgłoszenie, to także w przypadku księdza Cybuli ono powinno, i mam taką nadzieję, że ma dalsze konsekwencje, że dokumenty są przesłane do Watykanu - stwierdził.

Myślę, że (abp Głódź) mógłby powiedzieć na jakim etapie jest postępowanie, które zostało zgłoszone. Tyle każdy może z nas powiedzieć - ocenia arcybiskup.

Dlaczego prymas nie wziął udziału w filmie Tomasza Sekielskiego?

Ksiądz prymas miał szansę wystąpić i nie wystąpił ksiądz. Dlaczego? - zastanawiała się gospodyni "Gościa Radia ZET". - To prawda. Dlatego, że słyszałem w wypowiedziach pana Sekielskiego, że film nie będzie wcześniej pokazywany. Wszyscy go obejrzą - odpowiedział abp Polak.

22 maja Rada Stała KEP na temat aktualnej sytuacji w polskim Kościele

Po konsultacji z biskupami przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisław Gądecki zwołuje na 22 maja Radę Stała KEP - poinformował w środę prymas Polski abp. Wojciech Polak.

Trzeba gasić pożar, przede wszystkim trzeba zabrać się do pracy konkretnej. Jednym z takich konkretnych wezwań będzie to, że w najbliższym czasie - 22 maja będzie Rada Stała (KEP). Od razu, wczoraj po konsultacji z biskupami arcybiskup (Stanisław) Gądecki zwołuje Rade Stałą - powiedział abp Polak. Pytany, czym zajmie się Rada odpowiedział: Przede wszystkim musimy najpierw jeszcze raz zrobić analizę tego wszystkiego, aktualnej sytuacji i pokazać jakie kroki będziemy podejmować w tej aktualnej sytuacji.