Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska to inwigilacyjne El Dorado. Cała prawda o podsłuchach

22 lipca 2019, 10:51
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Podsłuch
Podsłuch/Shutterstock
Nowe regulacje pozwalają ukryć prawdziwy obraz tego, w jakim zakresie służby interesują się obywatelem.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro przesłał do Senatu informację o częstotliwości, z jaką służby zakładały obywatelom podsłuchy, przeglądały korespondencję i śledziły nasze ruchy w internecie. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że w ubiegłym roku wszystkie uprawnione organy skierowały łącznie 6088 wniosków o zarządzenie kontroli operacyjnej. Sąd przychylił się do 5915, a odmówił wobec 25 osób. Dla porównania: w 2015 r. łącznie wniosków było 5673, a akceptację sądu zyskało 5431. Gdyby opierać się tylko na tych liczbach, obraz byłby niepełny.

Prokuratura krajowa przekonuje, że: "Liczba osób, w stosunku do których zarządzono kontrolę i utrwalenie rozmów lub kontrolę operacyjną w 2018 r., oscyluje na podobnym poziomie jak w roku 2017, przy czym liczba osób objętych kontrolą w 2018 r. w stosunku do 2017 r zmalała o ok. 10 proc.". Z nadesłanego pisma dowiadujemy się również, że prokuratura powołała Wydział Nadzoru nad Czynnościami Operacyjno-Rozpoznawczymi, a "prokuratorzy tego wydziału, podobnie jak okręgowi, dokonują merytorycznej i faktycznej kontroli, a nie tylko sprawdzają, czy istnieją przyczyny formalne do stosowania kontroli". - ocenia Robert Mamątow, szef senackiej komisji praworządności, praw człowieka i petycji, przed którą zaprezentowano raport.

Mylące dane

- komentuje Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon. Bo chodzi o dwa rodzaje danych. Tych dotyczących kontroli operacyjnych, podsłuchów. Oraz dostępu do danych telekomunikacyjnych czy internetowych. Oba trudno odnieść do przeszłości. W przypadku tych pierwszych najbardziej zainteresowana korzystaniem z kontroli jest policja. Złożyła wnioski w sprawie 4815 osób, sąd był na "tak" w 4672 przypadkach (14 odmów ze strony sądu i 129 – prokuratora). W 2016 r. wniosła o 4822 osoby, a sąd zarządził kontrolę wobec 4697.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego złożyła 198 wniosków, przy czym Sąd Okręgowy w Warszawie zarządził kontrolę operacyjną wobec 187 osób (w 11 przypadkach nie było zgody prokuratora generalnego). Centralne Biuro Antykorupcyjne wnioskowało o 385 osób, a sąd wyraził zgodę w 374 przypadkach (8 nie zyskało akceptacji sądu, 3 – prokuratora).

Krajowa Administracja Skarbowa złożyła 16 wniosków i wszystkie przeszły. Dalej: Służba Kontrwywiadu Wojskowego - 61 wniosków i tylko jedna odmowa prokuratora, Straż Graniczna - 348 wniosków i brak zgody prokuratora w trzech przypadkach, Żandarmeria Wojskowa - sąd zarządził na jej wniosek kontrolę operacyjną wobec 150 osób.

e – mówi Klicki.

Fundacja Panoptykon wystąpiła do ABW z pytaniem, ile razy zastosowała możliwy od trzech lat mechanizm. Agencja odpowiedziała, że ujawnienie tej informacji zagraża bezpieczeństwu państwa. Fundacja odwołała się do WSA w Warszawie, który podzielił stanowisko ABW ze względu na "napiętą sytuację na Ukrainie" czy "wojnę świata demokratycznego z Państwem Islamskim". - pyta Klicki. Dodaje, że w rozsądnych granicach jawność jest w interesie służb, bo nie zostawia pola do spekulacji.

Prokuratura Krajowa w nadesłanym nam piśmie przekonuje, że "dane w zakresie kontroli operacyjnej przedstawione Marszałkowi Senatu RP przez Prokuratora Generalnego zawierają rzeczywistą ilość kontroli uprawniających sąd do jej zarządzenia na podstawie obowiązujących przepisów prawa".

O czym to świadczy?

Mecenas Marcin Mrowicki, specjalista w zespole prawa karnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, zwraca uwagę na proporcje w zestawieniu prokuratora generalnego: 6088 i tylko 25 decyzji odmownych wydanych przez sąd. O czym to świadczy? - mówi. Uważa, że ustawa inwigilacyjna w pewien sposób pozwoliła na manipulowanie materiałem przedstawianym sądom, które dostają nie wszystkie, a tylko te dane, które potwierdzają konieczność założenia np. podsłuchu.

- wtóruje Wojciech Klicki.

Eksperci przypominają, że kontrola operacyjna to tylko jedna z form zdobywania dowodów. Policja korzysta też ze zwolnienia z tajemnicy bankowej i ubezpieczeniowej. W 2018 r., na podstawie art. 20 ust. 3 ustawy o Policji, wnioskowała o ujawnienie danych w 588 przypadkach (w 2017 r. 759). Sąd wydał postanowienie o udzieleniu informacji stanowiących tajemnicę bankową w 461 przypadkach (w 2017 r. 695), ubezpieczeniową – 93 (w 2017 r. 34), skarbową – 32 (w 2017 r. 23) i informacji stanowiących dane indywidualne, o których mowa w art. 79 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – 2.

I co równie ważne: w 2018 r. sąd w 58 przypadkach wydał postanowienie o zawieszeniu obowiązku poinformowania zainteresowanego podmiotu o udostępnieniu informacji policji (w 2010 r. 16, w 2011 r. 35, w 2012 r. 41, w 2013 r. 59, w 2014 r. 54, w 2015 r. 58, w 2016 r. 34, w 2017 r. 2), w tym tajemnicy bankowej 53, ubezpieczeniowej 2 i skarbowej 3.

Grubo w teleinformatyce

W corocznym raporcie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego znalazła się też informacja zbiorcza mówiąca o danych telekomunikacyjnych i internetowych. I tak: w 2018 r. Policja, Krajowa Administracja Skarbowa, Straż Graniczna, a także ABW, CBA, Wywiad Skarbowy, Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, Oddziały Żandarmerii Wojskowej oraz Służba Kontrwywiadu Wojskowego przetworzyły łącznie 1 356 775 danych, z czego: 1 325 241 telekomunikacyjnych, 8601 pocztowych, 22 933 internetowych.

- mówi mec. Mrowicki.

- ocenia Wojciech Klicki.

I dodaje, że dziś pozyskiwanie informacji odbywa się bez żadnej kontroli. Technicznie wygląda to tak, że funkcjonariusz za pomocą interfejsu łączy się z bazami danych operatorów. Operator tego nie weryfikuje, nawet nie musi o tym wiedzieć, prawo nie wymaga też zgody prokuratury czy sądu. Ustawa inwigilacyjna miała w założeniu wprowadzić mechanizm kontroli. – mówi Klicki.

Fundacja Panoptykon skierowała do sądów pytanie, czy taka konstrukcja pozwala na realną kontrolę nad służbami. Odpowiedział m.in. Sąd Okręgowy w Gdańsku: "Ustawa nie stwarza możliwości zweryfikowania, czy sięgnięcie po informacje było niezbędne, celowe i należycie uzasadnione (…), a więc nie daje podstawy do przeprowadzenia realnej – spełniającej standardy ochrony praw człowieka - kontroli". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj