Dziennik Gazeta Prawana logo

Operacja "Wybory", czyli co słychać w Policja FM. "Bez problemu można podsłuchać, jak je zabezpieczano" [STENOGRAMY]

3 czerwca 2019, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/PAP
Mimo realnych zagrożeń, bez problemu można podsłuchać, jak wybory do Parlamentu Europejskiego zabezpiecza policja.

Walka o mandaty w tym roku odbywała się z ogłoszonym przez premiera, na wniosek szefa ABW, drugim stopniem alarmowym BRAVO-CRP.

– tłumaczył konieczność większej czujności Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Stopień BRAVO-CRP związany jest z bezpieczeństwem sieci teleinformatycznej. Dotyczy sytuacji, w których służby oceniają "zaistnienie zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia wystąpieniem zdarzenia o charakterze terrorystycznym, jednak konkretny cel ataku nie został zidentyfikowany".

Dysponujemy nagraniami blisko tysiąca meldunków policji, która zapewniała bezpieczeństwo w dniu wyborów do PE. - mówi nasz informator.

Na nagraniach słychać, jak przez całą dobę funkcjonariusze zabezpieczają wybory nie tylko w Warszawie, ale w okolicznych powiatach: piaseczyńskim, wołomińskim, pruszkowskim, mińskim, legionowskim czy nowodworskim. Podobnie jak w ujawnionych przez nas kilka tygodni temu meldunkach z uroczystości z udziałem najważniejszych osób w państwie m.in. prezydenta i premiera, tak i tym razem można było dowiedzieć się, co robi szef rządu, o której przybył na wieczór wyborczy w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej, kiedy pojawili się tam inni członkowie jego gabinetu oraz Jarosław Kaczyński. Wiadomo także, ilu policjantów zabezpiecza budynek i przyjazd oraz odjazd VIP-ów oraz gdzie będzie jechał premier po zakończeniu wyborczej imprezy w siedzibie partii. Pojawiają się także informacje o liczbie pirotechników pełniących tego dnia dyżur na wypadek podłożenia ładunków wybuchowych. Komenda Główna Policji i ABW nie odniosły się do naszych pytań o zabezpieczenie wyborów i systemu radiokomunikacji pomiędzy służbami.

W meldunkach, którymi dysponujemy policjanci raportują także, ile funkcjonariuszy dba o bezpieczeństwo wyborów w poszczególnych powiatach, podają liczbę radiowozów i pirotechników. Z meldunków można poznać numer telefonu komórkowego policjanta od cyberbezpieczeństwa z Komendy Stołecznej Policji, czy dowiedzieć się jakie są podejmowane interwencje w komisjach. Poznajemy personalia osób składających zawiadomienia o nieprawidłowościach wyborczych i ich numery telefonów.

Policja dba o każdy szczegół. Jawnie i przejrzyście

Na początku maja opisywaliśmy w DGP zasady zabezpieczenia przez policję uroczystości związanych z obchodami święta Konstytucji 3 maja. Na nagraniach ich rozmów słychać było, jak podają sobie przez radiostacje wrażliwe dane dotyczące prezydenta, premiera i innych VIP-ów biorących udział w odbywających się tego dnia imprezach. Zmiana trasy, godzina pojawienia się w danym miejscu czy liczba jednostek zabezpieczających były podawane przez nieszyfrowane i niezabezpieczone kryptograficznie połączenia. Podobnie było podczas matur i alarmów bombowych.

– komentował kilka dni temu w rozmowie z DGP Paweł Wojtunik, policjant i były szef Centralnego Biura Śledczego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Tegoroczne wybory były większym wyzwaniem, bo policja musiała zadbać nie tylko o bezpieczeństwo obywateli, lecz także mieć na uwadze wprowadzenie drugiego stopnia alarmowego BRAVO-CRP. Gdy zostaje ogłoszony, możliwe są kontrole pojazdów wjeżdżających oraz osób wchodzących na teren obiektów czy kontrola przesyłek pocztowych adresowanych do urzędów lub instytucji.

Podczas wyborów pojawia się kwestia głosowania VIP-ów. Zabezpiecza je Służba Ochrony Państwa (SOP), ale we współpracy z policją. Od funkcjonariuszy bez problemu dowiadujemy się, że premier przyjedzie z rodziną. Pada numer obwodowej komisji wyborczej (OKW) i adres.

Nie wszyscy członkowie rządu chcą głosować z asystą ochrony. O czym też dowiadujemy się z nasłuchów. raportuje jeden z funkcjonariuszy. W odpowiedzi słyszy, żeby miał na uwadze punkt, w którym wrzuci głos do urny szef dyplomacji.

Wieczorem sztaby wyborcze organizują spotkania dla działaczy i mediów. Tam o godz. 21 zapoznają się z wynikami exit poll i skomentują wyniki. Wiadomo, że do siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej zjedzie cała partyjna i rządowa wierchuszka.

melduje policjant.

Kolejny, krótko przed przyjazdem szefa rządu, zgłasza gotowość „do zabezpieczenia terenu przyległego do siedziby partii PiS” i podaje liczebność sił, jakie będą wówczas na miejscu.

Dzięki policjantom dowiadujemy się, kiedy na Nowogrodzką przyjechał i kiedy wyjechał prezes PiS Jarosław Kaczyński, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, a także, że po zakończeniu wieczoru wyborczego premier nie udaje się jeszcze do domu, tylko zaliczy kolejną imprezę. To powyborcze spotkanie portalu 300polityka, które zorganizowano w restauracji Flaming & Co przy ul. Chopina 5.

– wydaje polecenie policjant. słyszy w odpowiedzi.

Zabezpieczenie VIP-ów czy imprez partyjnych to tylko niewielki wycinek pracy policjantów podczas wyborów. W jednym z punktów do głosowania pojawia się plecak, który nie ma właściciela. Alarm okazał się fałszywy. Zdarzali się nietrzeźwi członkowie OKW oraz taki, który w Ząbkach numerował karty do głosowania. Były też sprzeczki pomiędzy komisją a głosującymi, ale żadnych poważniejszych incydentów policja nie miała. Tradycyjnie też niszczono banery wyborcze, co spotkało m.in. dwóch kandydatów Koalicji Europejskiej w Piasecznie.

– melduje patrol. O sprawie poinformowany zostaje prokurator, który decyduje o kwalifikacji prawnej sprawy.

Funkcjonariusze wszędzie weryfikowali zgłoszenia. Już od godz. 6 rano meldowali do centrum operacyjnego liczebność patroli, radiowozów, nie tylko w stołecznych dzielnicach, lecz także w powiatach wokół Warszawy.

Zapewniali bezpieczeństwo i interweniowali także w innych przypadkach: bójki z udziałem siekier i bejsboli na Tarchominie, prób samobójczych, awantur domowych, człowieka, który powiesił się w jednym z parków. Wzywali pogotowie, a nawet brali udział w alarmie bombowym w Śródmieściu.

wywołuje dowodzący akcją.

słyszy od dyspozytorki pogotowia funkcjonariusz.

odpowiada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj