Oszuści, podający się za pracowników agencji zatrudnienia, wyłudzali od Polaków zaliczki - około 200 funtów - w zamian za obietnicę znalezienia im pracy oraz mieszkania. Choć mechanizm oszustwa był prymitywny, nabrało się przynajmniej 20 osób.
Przyjeżdżających do pracy w Szkocji Polaków spotykał na lotnisku rodak, podający się za przedstawiciela agencji. Wyznaczał im spotkanie z innym pośrednikiem na dworcu autobusowym lub kolejowym. Tam imigrant przekazywał pieniądze i otrzymywał numer telefonu komórkowego.
Potem naiwniak był wywożony w nieznane sobie miejsce i pozostawiany samemu sobie, a numer telefonu okazywał się bezużyteczny. Szkocka policja twierdzi, że taka działalność przybiera ostatnio coraz większe rozmiary, a złapani Polacy-oszuści należą do dużego gangu żerującego na ludzkiej naiwności.