Ze względu na awarię, prezydent stolicy zwołał pilny sztab kryzysowy. W środę doszło do awarii kolektora, który przesyła część ścieków z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni ścieków "Czajka". - przekazał Trzaskowski.
- powiedział.
Prezydent zapewnił jednocześnie, że woda w Warszawie jest pitna i bezpieczna. - wyjaśnił.
Rzecznik Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Sergiusz Kieruzel przekazał PAP, że na miejscu pracują służby KZGW: sprawdzają, co się dzieje i pobierają próbki wody.
- przekazał Trzaskowski.
Zastępca naczelnika wydziału inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska Krzysztof Gołębiewski przekazał w rozmowie z TVP Info, że w środę WIOŚ otrzymał informację o rozszczelnieniu kolektora ściekowego pod dnem Wisły i awaryjnym zrzucie ścieków na wysokości ul. Parysa w Warszawie.
Poinformował, że w związku z tym podjęto "niezwłoczne działania, by powiadomić wszystkie służby kompetentne do tego, by podjąć jakiekolwiek kroki, zmierzające do tego, by zabezpieczyć życie i zdrowie ludzi".
Dodał, że inspektorzy WIOŚ udali się na miejsce zdarzenia. - - podał.
Przekazał też, że inspektorzy WIOŚ brali udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego. - - zaznaczył.
Został zapytany o zagrożenie dla mieszkańców Warszawy. - - podkreślił Gołębiewski.
Powiedział też, że inspektorzy podejmowali działania od rana. - - powiedział zastępca naczelnika wydziału inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska .
Dopytywany, kiedy będą znane wynik analiz pobranych próbek, stwierdził, że "inspektorzy potrzebują co najmniej kilku dni, by je zweryfikować'.
- ą - mówił Gołębiewski.
W jego ocenie awaria kolektora oczyszczalni "Czajka" jest wyjątkowa. - - powiedział.
Kaleta ws. awarii w "Czajce": Od rana trwa wielki kryzys ściekowy; prokuratura wszczęła śledztwo z urzędu
Minister środowiska Henryk Kowalczyk wyjaśnił na konferencji prasowej, że o awarii dowiedział się w środę po południu. - - powiedział minister.
- - mówił w związku z sytuacją w "Czajce" warszawski radny "PiS" Sebastian Kaleta.
Radny przypomniał przy tym, że szef resortu MŚ Henryk Kowalczyk przekazał informację, że problemy w oczyszczalni "Czajka" są od wtorku, a mimo to opinia publiczna o tych problemach dowiedziała się dopiero w środę. Kowalczyk informował na wcześniejszej konferencji, że stołeczna spółka wodociągowa przesłała informację o awarii do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przed południem. Ujawnił, że w piśmie poinformowano, iż awaria rozpoczęła się "właściwie wczoraj (wtorek - PAP) około godz. 5 rano".
- - wskazał Kaleta. W jego ocenie mamy do czynienia z zagrożeniem wielką katastrofą ekologiczną, a warszawiacy którzy rano m.in. spacerowali nad Wisłą nie wiedzieli w jakim zagrożeniu się znajdują.
- - podkreślił radny PiS.
Kaleta przekazał także mediom, że uzyskał informacje, że w środę prokuratura po uzyskaniu wszystkich tych informacji (o awarii w oczyszczalni "Czajka"-PAP) wszczęła śledztwo w sprawie - jak powiedział - "tej wielkiej katastrofy ekologicznej zagrażającej zdrowiu wielu osób".
- - dodał.