- powiedział dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w płockim Urzędzie Miasta Jan Piątkowski, powołując się na informacje przekazywane przez służby, które monitorują stan rzeki w rejonie miasta, w tym WOPR.
Podkreślił, że zarówno sanepid, jak i Wodociągi Płockie systematycznie pobierają próbki wody, a "w komunikatach, które przesyłają do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego informują, że stan wody jest na poziomie dobrym".
- zaznaczył Piątkowski.
Powstanie awaryjny rurociąg
W czwartek wieczorem po spotkaniu sztabu kryzysowego w związku z awarią kolektorów ściekowych w stolicy premier Mateusz Morawiecki - jak poinformował szef KPRM Michał Dworczyk - zdecydował o budowie rurociągu, dzięki któremu ścieki z lewobrzeżnej Warszawy trafią do oczyszczalni.
- ocenił Kowalczyk na antenie radiowej Jedynki.
Pytany o to, ile czasu potrzebują służby techniczne, żeby podłączyć awaryjny rurociąg, minister odpowiedział, że trudno wskazać precyzyjny termin. - zaznaczył.
Minister pytany o to, kiedy skażona woda dotrze do Płocka, odpowiedział, że prawdopodobnie stanie się to w piątek w godzinach przedpołudniowych. - mówił.
Mieszkańcy Płocka - jak zaznaczył - mogą czuć się bezpiecznie, ponieważ woda, która będzie w kranach, będzie nadawała się do spożycia.
- dodał minister, zapewniając, że woda w kranach będzie bezpieczna.
Pytany natomiast o zagrożenie dla ekosystemu Wisły Kowalczyk odpowiedział, że "straty środowiskowe będą ogromne". Poinformował, że badania, które przeprowadzają inspektorzy ochrony środowiska wskazują na 20 proc. zwiększenie ilości azotanów w wodzie oraz obniżenie ilości tlenu w Wiśle.
- powiedział Kowalczyk.
W wyniku awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka", do której doszło we wtorek i w środę, do Wisły są zrzucane nieczystości. Według ministerstwa środowiska do rzeki wpływa 260 tys. m sześc. ścieków na dobę.