Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja trzy godziny szukała bomby w pociągu

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"W pociągu z Warszawy do Szczecina o godz. 18.20 wybuchnie bomba" - oznajmił policjantom przez telefon męski głos. Kilka minut później skład został zatrzymany koło Czarnkowa (Wielkopolska). Bomby w nim nie było, znaleziono za to autora fałszywego alarmu - 18-letniego pasażera właśnie tego pociągu.

Pasażerowie, którzy jechali do Szczecina, klęli na czym świat stoi. Ich pociąg stanął w szczerym polu. I to na długo. A to dlatego, że policjanci ze Stargardu Szczecińskiego bardzo poważnie potraktowali sygnał o bombie. Zatrzymali skład w Wielkopolsce, wyprowadzili z niego ok. 200 osób i zaczęli szukać.

Każdy z przedziałów sprawdzały specjalnie wyszkolone psy. Do Stobna przyjechali też strażacy i funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei oraz pogotowie.

Okazało się, że bomby w pociągu nie było. Policjanci szybko za to namierzyli dowcipnisia, który zadzwonił na policję z fałszywym alarmem.

Okazało się, że jest nim 18-latek z miejscowości Łobez w województwie zachodniopomorskim - pasażer zatrzymanego przez policję pociągu. Dalej pojechał już policyjnym radiowozem. Teraz będzie odpowiadał za swój głupi żart.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj