Śląskie

Reklama

"Dziękujemy władzom miast Liberec, Náchod i Czeskiego Cieszyna, a także czeskiej Policji @PolicieCZ za pomoc, jakiej udzieliły Polakom oczekującym na przekroczenie granicy polsko-czeskiej. Podziękowania kierujemy również do wolontariuszy i ekipy @unipetrolcz. Děkujeme Vám!" - napisano na koncie MSZ na Twitterze.

Jak przekazała PAP rzeczniczka śląskiej straży granicznej mjr SG Katarzyna Walczak ruch na polsko-czeskiej granicy na terenie woj. śląskiego w czwartek rano odbywał się płynnie. Wpłynęła na to rezygnacja z wypełniania kart lokalizacyjnych przez kierowców ciężarówek i pracowników.

Jeszcze w środę wieczorem czas oczekiwania na wjazd do Polski z Czech autostradą D1/A1 w Gorzyczkach wynosił pięć godzin, a kierowcy przekraczający granicę drogą 48/S52 w Cieszynie czekali dwie i pół godziny.

Pogranicznicy apelują do kierowców, aby w miarę możliwości korzystali z przejść, przy których są mniejsze kolejki: na przejściu drogowym na drodze nr 78 w Chałupkach, gdzie w środę rano czas oczekiwania na odprawę wynosił kilkanaście minut, a także na otwarte w poniedziałek wieczorem - dla udrożnienia ruchu - przejście w Gołkowicach, gdzie w środę wjazd do kraju odbywał się na bieżąco.

Na drodze nr 41 w miejscowości Trzebina w woj. opolskim kierowcy czekali w środę rano ok. 3,5 godziny.

Minionej doby na śląskim odcinku polsko-czeskiej granicy skontrolowano łącznie ponad 3,3 tys. ciężarówek, przeszło 1,6 tys. aut osobowych, 322 busy i 30 autokarów. Łącznie kontrolą graniczną i sanitarną objęto niespełna 10,6 tys. osób (ponad dwa razy więcej niż dzień wcześniej), z których 680 musi teraz przejść kwarantannę. Pozostali są z niej wyłączeni - to m.in. kierowcy ciężarówek oraz np. Polacy z terenów przygranicznych pracujący w Czechach.

Funkcjonariusze śląskiej staży granicznej skontrolowali też we wtorek obsługę 35 wjeżdżających do Polski z południa pociągów towarowych oraz uczestniczyli w odprawie pięciu samolotów, którymi wracają do kraju Polacy z zagranicy.

Do wtorkowego wieczoru jedynymi możliwymi miejscami przekroczenia granicy dla Polaków wjeżdżających z Czech na teren woj. śląskiego były trzy przejścia drogowe: w Chałupkach, Gorzyczkach i Cieszynie. Wieczorem otwarto także lokalne przejście w Gołkowicach w powiecie wodzisławskim. Ma to m.in. rozwiązać problem osób dojeżdżających do pracy w Czechach, które po wprowadzeniu kontroli musiały stać w wielogodzinnych kolejkach w drodze do pracy i z powrotem. Dotyczy to m.in. ok. 2 tys. górników zatrudnionych w czeskich kopalniach.

Rzeczniczka śląskiej straży granicznej mjr SG Katarzyna Walczak poinformowała PAP, że w rozporządzeniu dotyczącym otwarcia m.in. przejścia w Gołkowicach nie ma formalnego zastrzeżenia, że jest ono przeznaczone tylko dla osób dojeżdżających do pracy w Czechach - tym samym mogą z niego korzystać wszyscy kierowcy, w ruchu osobowym i towarowym. Kontrola odbywa się przez całą dobę na dwóch pasach jezdni.

Oprócz Gołkowic, od wtorkowego wieczoru granicę polsko-czeską można przekraczać także w dwóch innych wyznaczonych miejscach - Lubawce na Dolnym Śląsku i Głuchołazach w woj. opolskim. Na tych przejściach drogowych także odbywa się zarówno ruch osobowy, jak i towarowy.

Ponadto - jak dotąd - w woj. śląskim działa przejście piesze na Moście Przyjaźni w Cieszynie, a także przejścia drogowe w Cieszynie (trasa S52), Gorzyczkach (A1), Chałupkach (DK78), a na terenie woj. opolskiego - przejście drogowe w Trzebinie (DK41).

Obecnie, na podstawie rozporządzenia MSWiA, wjechać do Polski mogą wyłącznie obywatele RP, cudzoziemcy, którzy są małżonkami albo dziećmi polskich obywateli lub pozostają pod ich stałą opieką, a także cudzoziemcy posiadający Kartę Polaka, dyplomaci i ich rodziny, cudzoziemcy z prawem stałego lub czasowego pobytu lub prawem do pracy w Polsce oraz inne osoby – po zgodzie komendanta głównego Straży Granicznej.

Obywatele Polski, którzy znajdują się obecnie poza Polską, mogą wracać do kraju. Po przekroczeniu granicy każdy polski obywatel zostanie zarejestrowany, przebadany i skierowany na obowiązkową 14-dniową kwarantannę domową. Wyjątkiem są osoby z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim (dysponujący odpowiednim potwierdzeniem), a także kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów. Te osoby nie są kierowane na kwarantannę, wszyscy stoją jednak w tych samych kolejkach do odprawy.

Reklama

Podlaskie

Po 7 godzin trzeba było czekać w środę rano na wjazd do Polski z Litwy przez drogowe przejścia graniczne w Budzisku i Ogrodnikach - poinformował Podlaski Oddział SG. Długość kolejki po stronie litewskiej do obu punktów granicznych szacowana jest na 20 km.

Po czasowym przywróceniu kontroli granicznych, w związku z działaniami zmierzającymi do ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, na granicy z Litwą (czyli wewnętrznej granicy UE) od północy z soboty na niedzielę czynne było tylko jedno przejście drogowe - w Budzisku. We wtorek rano kolejka oczekujących na wjazd do Polski miała tam 48 km długości, a czas oczekiwania na odprawę szacowany był na 14 godzin.

Żeby rozładować kolejki na tym przejściu granicznym i skrócić czas oczekiwania na wjazd do Polski, we wtorek po południu uruchomione zostały odprawy na sąsiednim polsko-litewskim przejściu granicznym w Ogrodnikach. Za zgodą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wjazd do Polski przez to przejście możliwy jest bez ograniczeń tonażowych; wyjazd z kraju - już jednak z ograniczeniem do 7,5 tony masy całkowitej, czyli takim, jakie w Ogrodnikach obowiązywało przed wejściem Polski do strefy Schengen, kiedy na granicach wewnętrznych UE odstąpiono od kontroli paszportowo-celnych.

Jak podała GDDKiA, zgoda dotycząca Ogrodnik, wydana na wniosek SG, obowiązuje na razie tymczasowo przez 48 godzin (czyli do godzin popołudniowych w czwartek), ale z możliwością przedłużenia.

Dolnośląskie

Czas oczekiwania na wjazd z Niemiec do Polski w zależności od przejścia wynosi od 6 do 8 godzin - informuje Straż Graniczna. Poprawia się sytuacja na dotychczas najbardziej zakorkowanym odcinku trasy A4 w kierunku Jędrzychowic.

Korek na przygranicznym odcinku autostrady A4, który jeszcze w środę przekraczał 60 km, zmalał w czwartek do 30 km. Czas oczekiwania na przekroczenie granicy wynosi około 8 godzin. Na miejscu o porządek dbają żołnierze Bundeswehry, którzy wraz z pracownikami Czerwonego Krzyża rozdają kierowcom posiłki, napoje i koce. Lokalna policja ponawia apele do kierowców o utrzymywanie korytarza ratunkowego.

Niemieckie służby udzielają także pomocy oczekującym na przygranicznym odcinku autostrady A12 w kierunku przejścia granicznego w Świecku. Policja Brandenburgii w czwartkowe popołudnie poinformowała, że z powodu ciężkiego wypadku autostrada pozostaje zablokowana. Może to wydłużyć czas oczekiwania na przekroczenie granicy, który wynosił dotąd ok. 6 godzin.

W związku z utrudnieniami przy przekraczaniu granicy polsko-niemieckiej i przy wielorakich ograniczeniach co do dopuszczalnego tonażu pojazdów, które obowiązują na różnych punktach granicznych, polska Straż Graniczna uruchomiła specjalną infolinię. Kierowcy mogą poznać aktualną sytuację panującą na wybranym odcinku granicy, dzwoniąc pod numery +48 22 500 40 68, +48 22 500 45 68, +48 22 500 54 68.

Bieżących informacji udziela także Ambasada RP w Berlinie pod numerem telefonu: +49 176 178 87 888.

W niedzielę o północy wprowadzono ograniczenia przy wjeździe cudzoziemców do Polski. Wjechać mogą wyłącznie cudzoziemcy, którzy są małżonkami albo dziećmi obywateli RP lub pozostają pod stałą opieką obywateli RP, cudzoziemcy posiadający Kartę Polaka, dyplomaci i ich rodziny, cudzoziemcy posiadający prawo stałego lub czasowego pobytu lub prawo do pracy w Polsce oraz inne osoby – po zgodzie komendanta głównego SG.

Wracający do kraju Polacy muszą poddać się kwarantannie. Wyjątkiem są osoby z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim oraz kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów. Te osoby nie są kierowane na kwarantannę.