Maseczki uszyte przez więźniów trafiły do Specjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie - informował poseł PiS, wiceminister klimatu Jacek Ozdoba.

Reklama

Do bielskiego szpitala wojewódzkiego trafiły w środę maseczki uszyte przez bielszczan w ramach akcji społecznej. Przekazane zostały za darmo. Z maseczek korzystali będą pacjenci szpitalnej stacji dializ – poinformowały służby prasowe szpitala. - Maseczki uszyła grupa osób, które działają pod hasłem "Szyjemy maseczki Bielsko-Biała". Do współpracy zaprosili indywidualne krawcowe oraz szwalnie, które szyją za darmo. Serdecznie dziękujemy za tę wyjątkową i wspaniałą pomoc – powiedziała rzecznik szpitala wojewódzkiego Anna Szafrańska.

3,5 tys. osób zrzesza facebookowa grupa "Maseczki dla krakowskich medyków", której członkowie we własnych domach szyją potrzebne lekarzom i pielęgniarkom artykuły. W produkcji, a także organizowaniu materiałów i transporcie gotowych masek pomóc może każdy.

Podobnych akcji w serwisach społecznościowych pojawiło się bardzo wiele.

Nie czekając na innych w przychodni w Słupsku maseczki szyją pielęgniarki.

Znana projektantka Ewa Minge rezygnuje z mody na rzecz pomocy pracownikom szpitala, którzy leczą pacjentów chorych na koronawirusa. Ona i jej pracownice w szwalni w Pszczewie na prośbę medyków i szpitali szyją za darmo maseczki ochronne oraz odzież.

Na co dzień tworzą kostiumy teatralne na scenę, dziś w sytuacji epidemii koronawirusa, szyją maseczki ochronne – Teatr Polski w Bydgoszczy przyłącza się do akcji „Bydgoszcz szyje maski dla medyków”.

Także siostry Serafitki z Oświęcimia szyją maseczki ochronne.

Chirurdzy z Krakowa dziękują za uszyte maseczki, które otrzymali.

Reklama

Do grupy szyjącej maseczki zapraszają polskie krawcowe.

Powstała aplikacja koordynująca oddolną pomoc dla szpitali w czasie pandemii

Szyją maseczki, dostarczają za darmo posiłki – wielu Polaków w ostatnich dniach stara się wesprzeć personel medyczny. Aby usystematyzować i skoordynować tę oddolną pomoc naukowcy stworzyli darmową aplikację "Wsparcie dla szpitala". Korzysta z niej już ponad 100 placówek. Twórcy platformy to grupa informatyków i ekonomistów pracujących w ramach Wirtualnego Instytutu Kryzysowego (WIK), powstałego przy Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Jak tłumaczy jeden z inicjatorów WIK dr Jakub Jasiczak, setki lokalnych inicjatyw m.in. szycia maseczek czy zbiórek artykułów zabezpieczających, świadczą o woli pomocy Polaków. "Często jednak ta pomoc ma charakter odruchu, nie zawsze trafia tam, gdzie trzeba, w dogodnym czasie i oczekiwanej ilości. Organizacja wsparcia pomimo zaangażowania lokalnych aktywistów stanowi dla szpitali dodatkowy wysiłek" – podkreślił w przesłanym komunikacie.

Aplikacja "Wsparcie dla szpitala" ma usystematyzować i skoordynować organizację tej oddolnej pomocy. "Z darmowego programu korzysta już ponad 111 polskich szpitali. Specjaliści apelują jednak, by przed szczytem zachorowań jak najwięcej szpitali z fali spontanicznego działania uczyniło sprawny, efektywny system stałego społecznego wsparcia. Potrzebne będą środki, sprzęt, wolontariusze (…). Platforma nie zastępuje strukturalnego wsparcia, jakie otrzymują szpitale od państwa. Ma tylko wspomóc w koordynacji rzeki pomocy i tysięcy oddolnych, lokalnych inicjatyw" – dodał Jasiczak.

Platforma łączy więc pomagających z potrzebującymi. Z jednej strony szpitale mogą zgłosić swoje potrzeby: od drobnych typu posiłki czy napoje dla pacjentów, po większe, typu maski, artykuły zabezpieczające dla personelu, wolontariuszy. Z drugiej strony, chętni do pomocy mogą zgłaszać możliwość wsparcia, odpowiadać na apele i oferować konkretną pomoc. "Szczególną uwagę aplikacja zwraca na lokalnych koordynatorów wsparcia, to oni są motorem inicjatywy i ich entuzjazm zostanie wsparty organizacyjnie. Platforma definiuje rodzaj pomocy, obszar, w którym może być udzielana, czas i warunki" – powiedział Jasiczak.

Strona internetowa przedsięwzięcia to https://www.wsparciedlaszpitala.pl/.