Awantura w tramwaju przy Parku Praskim zakończyła się wczoraj interwencją policji. Motorniczy zatrzymał pojazd, bo w tramwaju zrobiło się tłoczno, a jeden z mężczyzn zareagował na to nerwowo - pisze piątkowy "Super Express".
"Super Express" przypomina, że na szybach autobusów i tramwajów pojawiły się w czwartek kartki informujące, ile osób może wejść do danego pojazdu - tu 10, tam 20. - pisze gazeta.
- dodaje "SE".
Według "Super Expressu", pomóc w zapewnieniu bezpiecznej jazdy ma policja i to ona będzie rozsądzać ewentualne spory między kierowcą czy motorniczym a pasażerami. - czytamy w dzienniku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|