Do tej pory Polska była wolna od tej choroby, bo te przypadki, które u nas wystąpiły, dotyczyły tylko ptaków dzikich, a nie hodowlanych. Nie było więc żadnych ograniczeń w eksporcie polskiego drobiu za granicę.

I tak pozostanie. Rzeczniczka Komisji Europejskiej, Barbara Helfferich, poinformowała, że swoich wyrobów za granicę nie będą mogli wysyłać jedynie właściciele ferm znajdujących się w tzw. strefie zapowietrzonej. "Poza tymi strefami zakaz nie ma zastosowania" - zapewniła rzeczniczka.

Poinformowała, że w poniedziałek w Brukseli zbierze się komitet ekspertów weterynaryjnych z krajów UE, którzy ewentualnie zadecydują o wprowadzeniu dalszych restrykcji, jeśli uznają je za konieczne.

"Eksperci przede wszystkim zatwierdzą środki, które zostały już podjęte przez polskie władze i ocenią, czy sytuacja się nie zmieniła" - powiedziała Hellferich.

Rzeczniczka powiedziała, że polskie władzy poinformowały KE o wykryciu ognisk ptasiej grypy w nocy z piątku na sobotę, a następnie potwierdziły, że chodzi o groźny wirus H5N1.

Słowa rzeczniczki Komisji potwierdził polski minister rolnictwa, Marek Sawicki. Ministerster obawia się jednak, że po informacji o pojawieniu się ognisk ptasiej grypy, spadnie popyt na drób, co znacznie odczują producenci tego mięsa.