Transportery opancerzone, armatki wodne i zomowcy na ulicach. Warszawa wygląda jak za czasów stanu wojennego. Wszystko dzięki młodym ludziom z Fundacji Odpowiedzialność Obywatelska.
Wszystko zorganizowali sami - koksowniki, nyski, transportery i armatki wodne. Potem przebrali się w mundury zomowców i wyjechali na ulice. Na telebimie w centrum pokazują zdjęcia ze stanu wojennego i przemówienia Jaruzelskiego. Po to, by przypomnieć młodym ludziom, co stało się 13 grudnia 1981 roku, gdy Jaruzelski wyprowadził na ulice czołgi.
A wieczorem, przed ratuszem na Bemowie, zomowcy ruszą na studentów. W ulicznej inscenizacji pałowania będzie można na własne oczy zobaczyć, jak komunistyczne specjalne oddziały milicji walczyły z patriotami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|