Winnych przed trybunał
Płatek twierdzi, że przed trybunałem karnym powinna stanąć cała generalicja, która rządziła Polską w stanie wojennym. "W szczególności należy osądzić grupę generałów z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która w ramach zamachu stanu przejęła władzę i sterroryzowała naród" - uważa Płatek.

List w tej sprawie Płatek odczytał pod świętym dla górników miejscem - Pomnikiem-Krzyżem, który upamiętnia masakrę z "Wujka" sprzed 26 lat. Apel - jak przyznał jego autor - miał być symbolicznym aktem wołania o sprawiedliwość. "Nie chodzi o zemstę i karę, ale o upublicznienie nazwisk i czynów. Wielu winnych tragedii z czasów PRL unika sądów, a pokrzywdzeni zbyt długo czekają na sprawiedliwość" - mówił Płatek do lokalnych władz, które składały wieńce pod pomnikiem.

Legendarny przywódca obrony kopalni "Wujek" stwierdził, że zależy mu na tym, by wszystkich winnych zbrodni stanu wojennego dosięgła sprawiedliwość. Dodał, że nie chodzi tylko o generałów z WRON, lecz także o innych, którzy mają krew na rękach.

Pawlak: Będzie pomoc dla rodzin zabitych
Na uroczystościach był także wicepremier Waldemar Pawlak, który obiecał, że rodziny zabitych w "Wujku" górników wreszcie dostaną od państwa pomoc. "Myślę, że zrobimy to w najbliższych dniach" - zadeklarował.

"Czas pewne sprawy zakończyć tak, aby ci, którzy opłakiwali śmierć swoich najbliższych mieli poczucie, że ojczyzna nie tylko pamięta, ale podaje pomocną dłoń" - mówił Pawlak.

Masakra w kopalni "Wujek" była największą tragedią stanu wojennego. Uzbrojone w czołgi, wozy pancerne i karabiny oddziały ZOMO oraz milicji najpierw spacyfikowały zgromadzone przed kopalnią rodziny górników (bito nawet kobiety i dzieci), a później wkroczyły na teren "Wujka". Zastrzelono wówczas dziewięciu górników, a kilkudziesięciu raniono.