Dziennik Gazeta Prawana logo

Winnych stanu wojennego przed trybunał

16 grudnia 2007, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak i Florian Siwicki - wszyscy powinni odpowiedzieć za zbrodnie komunistyczne nie przed zwykłym sądem, lecz przed specjalnym trybunałem karnym. Tak uważa Stanisław Płatek, legendarny przywódca strajku w kopalni "Wujek", w której 16 grudnia 1981 roku ZOMO mordowało górników. W czasie obchodów rocznicy tej tragedii wicepremier Waldemar Pawlak obiecał, że rodziny zabitych wreszcie dostaną pomoc.


Płatek twierdzi, że przed trybunałem karnym powinna stanąć cała generalicja, która rządziła Polską w stanie wojennym. "W szczególności należy osądzić grupę generałów z Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która w ramach zamachu stanu przejęła władzę i sterroryzowała naród" - uważa Płatek.

List w tej sprawie Płatek odczytał pod świętym dla górników miejscem - Pomnikiem-Krzyżem, który upamiętnia masakrę z "Wujka" sprzed 26 lat. Apel - jak przyznał jego autor - miał być symbolicznym aktem wołania o sprawiedliwość. "Nie chodzi o zemstę i karę, ale o upublicznienie nazwisk i czynów. Wielu winnych tragedii z czasów PRL unika sądów, a pokrzywdzeni zbyt długo czekają na sprawiedliwość" - mówił Płatek do lokalnych władz, które składały wieńce pod pomnikiem.

Legendarny przywódca obrony kopalni "Wujek" stwierdził, że zależy mu na tym, by wszystkich winnych zbrodni stanu wojennego dosięgła sprawiedliwość. Dodał, że nie chodzi tylko o generałów z WRON, lecz także o innych, którzy mają krew na rękach.


Na uroczystościach był także wicepremier Waldemar Pawlak, który obiecał, że rodziny zabitych w "Wujku" górników wreszcie dostaną od państwa pomoc. "Myślę, że zrobimy to w najbliższych dniach" - zadeklarował.

"Czas pewne sprawy zakończyć tak, aby ci, którzy opłakiwali śmierć swoich najbliższych mieli poczucie, że ojczyzna nie tylko pamięta, ale podaje pomocną dłoń" - mówił Pawlak.

Masakra w kopalni "Wujek" była największą tragedią stanu wojennego. Uzbrojone w czołgi, wozy pancerne i karabiny oddziały ZOMO oraz milicji najpierw spacyfikowały zgromadzone przed kopalnią rodziny górników (bito nawet kobiety i dzieci), a później wkroczyły na teren "Wujka". Zastrzelono wówczas dziewięciu górników, a kilkudziesięciu raniono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj