Dziennik Gazeta Prawana logo

Na feriach dziecko powinno odpocząć

10 stycznia 2008, 02:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na feriach dziecko powinno odpocząć
Inne
Już pojutrze ponad dwa miliony dzieci z sześciu województw rozpoczną ferie zimowe. A to zaledwie pierwsza tura. Pozostałe cztery miliony uczniów, zgodnie z harmonogramem, będzie mieć wolne w kolejnych tygodniach - pisze DZIENNIK.


: Mówiąc najogólniej po to, by mogły odpocząć.


Zależy, ile dziecko ma lat. Rzecz w tym, by w czasie ferii dziecko robiło coś, czego nie robiło w miesiącach roku szkolnego. Wiadomo, że inność kapitalnie sprzyja regeneracji sił. Warto więc zadbać o różnorodność form relaksu. Nie jest dobrze, gdy na przykład przez dwa tygodnie dziecko tylko jeździ na łyżwach. Trzeba by dla niego wykroić czas na przechadzki, wycieczki do muzeów i na wystawy, czyli na rozrywkę o charakterze poznawczym.


Zamiast wyjazdu w Alpy może być spacer na miejscową górkę. Ważny jest element zmiany. Dobrze, gdy dziecko zmienia otoczenie, rusza się. Wyjazd bowiem działa mobilizująco na ludzi. Zamiast gnuśnieć do południa w łóżku, wstajemy wcześniej i cieszymy się dniem. Dla dziecka wyjazd, nawet z Warszawy do Grójca, to zawsze swego rodzaju kop rozwojowy. Nowe miejsca, nowi ludzie często przekładają się na początek nowych zainteresowań.


W tym czasie wiele miast organizuje specjalne darmowe zajęcia, spektakle, imprezy dla dzieci, z których nader często nie korzystamy. A szkoda - bo mam wrażenie, że z roku na rok oferta jest bogatsza. Byłoby nie od rzeczy, gdyby w czasie wolnym dziecka rodzic także wziął sobie w pracy kilka dni wolnego i spędził je z synem, córką. Tylko pamiętajmy, że ma to być nie wspólne sprzątanie domu, tylko coś, co sprawi dziecku przyjemność.


Na to bym nie pozwalała. To powód do zmartwienia. Komputer jest dobry na pół godziny dziennie, nie na więcej.


Cóż? Dla dziecka może to być pewnie dobra lekcja prawdy o życiu. Nikt nigdy nie powiedział, że świat jest sprawiedliwy. A dla rodzica może to być czas do namysłu nad tym, co w wychowaniu potomka poszło nie tak, skoro czuje się gorszy tylko dlatego, że miał ferie w mieście, a nie w Alpach.

p

, psycholog dziecięcy z Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj