Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie tylko maseczki resortu nie spełniają norm. To dotyczy też tych z KGHM czy WOŚP. MAMY DOKUMENTY

15 maja 2020, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Łukasz Szumowski
<p>Minister zdrowia Łukasz Szumowski przed budynkiem</p>/PAP Archiwalny
Maski ochronne zakupione przez Ministerstwo Zdrowia, Komisję Europejską, KGHM i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy nie spełniają norm i nie chronią medyków przed koronawirusem - wynika z dokumentów, do których dotarł DGP. Fundacja Jurka Owsiaka już wie o problemie i podjęła kroki w celu uprzedzenia służb medycznych i wyjaśnienia sytuacji. Ale spółka KGHM o sprawie dowiedziała się dopiero od nas.

Resort zdrowia zgłosił właśnie sprawę do UOKiK i unijnego systemu RAPEX, by o problemie ostrzec inne kraje europejskie. - kwituje rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz.

Ministerstwo Zdrowia, znajdujące się w ogniu krytyki w związku z tzw. "aferą maseczkową" opisaną przez Gazetę Wyborczą, przechodzi do kontrofensywy. Resort chciał sprawdzić, czy tylko on naciął się na kupowane w pośpiechu maseczki, które miały pomóc w walce z koronawirusem. Dlatego zlecił przebadanie próbek masek sprowadzonych do kraju przez Komisję Europejską, spółkę KGHM oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

O sprawie wstępnie zdążył już poinformować minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dotarliśmy jednak do szczegółowych dokumentów, które wskazują na konkretny typ sprowadzonych do Polski maseczek i dowodzą, że problem z jakością tego typu wyrobów, zwłaszcza tych skupowanych masowo i w szybkim tempie na początku pandemii, jest powszechny. Dowiedzieliśmy się również, że sprawa została zgłoszona do UOKiK i unijnego systemu RAPEX, za pośrednictwem którego państwa członkowskie mogą się wzajemnie ostrzegać przed trefnymi produktami.

Dokumenty, do których dotarliśmy, to tzw. informacje do notyfikacji, w dużej części powstałe w oparciu o badania przeprowadzone na zlecenie resortu przez Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy (CIOP).

Pierwszy dokument dotyczy chińskich maseczek MARS-B-2001 typu FFP2 (tak oznacza się klasę ochrony), kupionych przez Ministerstwo Zdrowia od firmy DONGGUANG MARS Medical Products, w celu dalszej dystrybucji przez Agencję Rezerw Materiałowych wśród kadry medycznej. W raporcie czytamy, że te maski „nie zapewniają odpowiedniej ochrony, oczekiwanej od maseczek z klasyfikacją FFP2”. Na produkcie znalazło się też sfałszowane oznaczenie CE (będące deklaracją producenta, że oznakowany wyrób spełnia wymogi unijne).

Kolejna informacja przesłana do systemu notyfikacji RAPEX dotyczy również chińskich maseczek - tym razem KN 95 Protective Face Masks od firmy Guangzhou Kangling Medical Supplies Limited, kupionych przez Komisję Europejską. Werdykt jest jednoznaczny - maseczki te nie spełniają standardów podobnych środków ochrony osobistej typu FFP1, FFP2 i FFP3. CIOP w sprawozdaniu z badań przeprowadzonych 12-13 maja stwierdza, że „zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia z dnia 9 kwietnia 2020 r., wyrób ten nie może być stosowany do ochrony układu oddechowego personelu medycznego przed wirusem SARS-CoV-2”.

Trzecia informacja do notyfikacji dotyczy maseczek typu JY.M9 KN 95 (klasa FFP2) zakupionych - jak wynika z dokumentacji - przez spółkę KGHM Polska Miedź. To ta spółka, wspólnie z Grupą Lotos, w połowie kwietnia ściągnęła do Polski największym samolotem świata Antonowem An-225 setki tysięcy maseczek kombinezonów ochronnych, gogli i kilkadziesiąt respiratorów. Z lektury dokumentu nie wiadomo, jaki jest kraj pochodzenia wyrobu. Wnioski są jednak identyczne jak w poprzednich opisywanych przez nas przypadkach - maseczki nie są w stanie chronić personelu medycznego walczącego z koronawirusem. Przedstawiciele KGHM są zaskoczeni wynikami badania. -- odpowiedział nam rzecznik spółki Piotr Chęciński.

Ostatni dokument dotyczy maseczek typu KN 95 klasy FFP2, które również nie przeszły testów w CIOP (wykonanych w dniach 8-11 maja). Tu również brakuje informacji o kraju pochodzenia i producencie maseczek, a jako ich dystrybutora wskazuje się firmę ParaMedica Polska. Na tej podstawie nasi rozmówcy wskazują, że chodzi o maseczki sprowadzone przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

W Fundacji prowadzonej przez Jurka Owsiaka słyszymy, że problem jest już znany jej pracownikom. "WOŚP natychmiast wysłała informację do wszystkich dyspozytorów stacji pogotowia ratunkowego, do których były wysyłane pakiety Indywidualnych Pakietów Ochrony Osobistej, że maseczki KN95 mogą spełniać wyłącznie rolę maseczek chirurgicznych. Jednocześnie Fundacja WOŚP zwróciła się do firmy Paramedica Polska, od której zakupiła pakiety i zażądała wyjaśnienia zaistniałej sytuacji" - wynika z oświadczenia przesłanego przez WOŚP naszej redakcji. Fundacja wskazuje też, że problematyczne maseczki mogą być wciąż używane na tej samej zasadzie, co maseczki chirurgiczne.

O komentarz poprosiliśmy też rzecznika Ministerstwa Zdrowia Wojciecha Andrusiewicza. - stwierdza rzecznik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj