– taki apel wystosowała ekipa Równika na swoim facebookowym profilu.
Zbiórka na ten cel trwa na platformie pomagamy.im. Rozpoczęła się pod koniec kwietnia a do jej końca pozostało 11 dni.
Link znajdziesz TU>>>>
Zebrane w ten sposób pieniądze przeznaczone zostaną na utrzymanie płynności finansowej, zakup nowego towaru i środków czystości. Część pójdzie także na budowę ogródka. Ekipa Równika chce zebrać 40 tys. złotych, na razie na koncie jest niespełna połowa.
– mówi w rozmowie z Onet.pl prof. Małgorzata Młynarska ze Stowarzyszenia Twórców i Zwolenników Psychostymulacji, która wraz z dr Tomaszem Smereką założyła to miejsce.
Cafe Równik to wrocławska klubokawiarnia, którą tworzą osoby z niepełnosprawnością intelektualną, głównie z zespołem Aspergera i Downa. W sumie zespół liczy osiem osób. Praca w kawiarni jest dla nich formą terapii grupowej. Ich lokal przy ul. Jedności Narodowej został otwarty dwa lata temu.
Prof. Młynarska przyznaje, że powrót niepełnosprawnych kelnerów i basistów będzie trwał dłużej niż w innych restauracjach. Muszą przypomnieć sobie takie umiejętności, jak chociażby parzenie kawy, czy dezynfekcja i poćwiczyć poruszanie się w maskach, rękawiczkach, czy przyłbicach.
– mówi prof. Małgorzata Młynarska.
Dodaje, że jej podopieczni nie mogą doczekać się powrotu i chcą już pracować. Tuż przed pandemią Cafe Równik przeżywało oblężenie. Powód? O lokalu zrobiło się głośno, gdy niepełnosprawni kelnerzy doświadczyli przykrości ze strony niektórych gości. Ktoś zrobił rezerwację i zażyczył sobie pełnosprawnej obsługi. Zdarzało się, że na widok niepełnosprawnych kelnerów ludzie odwracali się na pięcie i wychodzili z lokalu. Jedna z osób zapytała nawet „czy zespołem Downa można się zarazić?”. To wtedy prof. Młynarska zamieściła na Facebooku emocjonalny wpis. Odzew był ogromny. Cała ekipa otrzymała ogromne wsparcie.
– tłumaczy prof. Małgorzata Młynarska.
Mimo, że wystąpili o dofinansowanie i umorzenie składek ZUS, na razie otrzymali jedynie potwierdzenie przyjęcia wniosków.