W dalszej części wpisu czytamy:
- przekazał PAP w poniedziałek obrońca Giertycha mec. Jakub Wende.
Giertych jest jedną z 12 osób podejrzanych o wyprowadzenie i przywłaszczenie łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym grozi za to do 10 lat więzienia.
W czwartek późnym popołudniem Roman Giertych trafił do warszawskiego szpitala po tym, jak zasłabł w trakcie przeszukiwania jego domu przez funkcjonariuszy CBA. Po przedstawieniu zarzutów wobec Romana Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.
Prokuratura nie wnioskowała o areszt dla Romana Giertycha. Adwokat przebywał w Szpitalu Bródnowskim.
W piątek Prokuratura Regionalna w Poznaniu poinformowała, że Ryszardowi K. i Romanowi Giertychowi oraz 10 innym zatrzymanym osobom przedstawiono zarzuty dotyczące wyprowadzenia z warszawskiej spółki deweloperskiej Polnord łącznej kwoty ponad 92 mln zł. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia. Postępowanie ma dwa wątki – zakup bezwartościowych wierzytelności i nabycie nieruchomości po zawyżonej cenie.
Prokurator Motawski podczas sobotniego briefingu podkreślił, że "kluczowym w pierwszym z wątków jest to, że zarówno podmiot, który został pokrzywdzony przestępstwem - to jest spółka Polnord - jak również spółka, która z kolei stała się beneficjentem przestępczego procederu, są związane bezpośrednio, bądź pośrednio kapitałowo, osobowo z Ryszardem K.".
Dodał, że w transakcji wykorzystano, jako pośredników dwie fasadowe spółki, które z kolei związane są z Romanem Giertychem. - powiedział szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.
Prokurator zaznaczył, że "Roman G. świadczył obsługę prawną dla wszystkich podmiotów, które brały udział w całej tej transakcji". Wyjaśnił, że ostatecznie „doszło do wypływu środków” ze spółki Polnord przez pośrednictwo dwóch spółek do firmy Prokom w łącznej wysokości niespełna 73 mln zł.
– powiedział Motawski.
Prokurator Motawski wyjaśnił, że drugi z wątków śledztwa dotyczy zakupu nieruchomości przez spółkę powiązaną z Romanem Giertychem za kwotę 6 mln netto. Dodał, że po ośmiu dniach firma sprzedała nieruchomość spółce Polnord za niespełna 27 mln zł.