– napisała w niedzielę wieczorem na Twitterze Barbara Giertych, żona Romana Giertycha, komentując działania biura antykorupcyjnego w ich domu w Józefowie.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn odniósł się w poniedziałek do wpisu żony Giertycha załączając link do materiału z PolsatNews. – napisał.
W poniedziałek w rozmowie z PAP Żaryn poinformował, że wszelkie zastrzeżenia do działań funkcjonariuszy można zgłosić już na samym początku, podpisując protokół przeszukania. – powiedział.
Żaryn zaznaczył, że w przeszukaniach w domu Giertychów udział brali świadkowie skierowani na prośbę podejrzanego. – powiedział rzecznik.
Wąsik: Funkcjonariusze CBA zachowywali się zgodnie z procedurami
Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, odnosząc się we wtorek w telewizji wPolsce.pl do tych zarzutów, zaznaczył, że Centralne Biuro Antykorupcyjne jest profesjonalną służbą, która do tego typu czynności przygotowuje się "niezwykle profesjonalnie".
- powiedział.
Wąsik podkreślił, że jest pewien, "że funkcjonariusze zachowywali się zgodnie z procedurami, że wykonywali czynności w sposób odpowiedni i niezwykle kulturalny".
- powiedział. Dodał, że w jego ocenie sytuacja, o której później napisała w mediach społecznościowych jest niemożliwa. - powiedział.
Dodał, że w trakcie przeszukania domu, "ze względu na pewną ostrożność procesową wszystkie czynności były dokumentowane, także w postaci nagrania audio i wideo". - powiedział.
Zapytany o wpisy Radosława Sikorskiego na Twitterze sugerujące, że CBA nie powinno uczestniczyć w tej akcji, Wąsik odpowiedział, że służba ta "jest dedykowana do tego typu spraw".
powiedział Wąsik.
ocenił wiceszef MSWiA.
Komentując decyzje sądu w sprawie braku środka zapobiegawczego w postaci aresztu dla części podejrzanych w tej sprawie osób, zaznaczył, że sąd miał prawo do takiej decyzji.
powiedział.
Dodał również, że w przypadku braku aresztu, sąd powinien "zastosować inne środki, które sprawią, że osoby, które zostały zatrzymane w tej sprawie np. nie uciekną". - zaznaczył.
Romana Giertych został zatrzymany w czwartek przez CBA, jest jedną z 12 osób podejrzanych o wyprowadzenie i przywłaszczenie łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Przedstawiono im zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.
W czwartek późnym popołudniem Roman Giertych trafił do warszawskiego szpitala, po tym jak zasłabł w trakcie przeszukiwania jego domu przez funkcjonariuszy CBA. Po przedstawieniu zarzutów wobec Romana Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.
Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Poznaniu prok. Anna Marszałek powiedziała, że prokuratura nie wnioskowała o areszt, bo według opinii biegłych zastosowanie izolacyjnych środków zapobiegawczych nie może stosowane. – wyjaśniła.
Jak poinformował PAP mec. Wende, Roman Giertych w poniedziałek przebywał nadal w szpitalu Bródnowskim, gdzie ma przejść kolejne badania diagnostyczne.