Szef węgierskiego rządu był pytany, czy mimo poparcia przez Karola Nawrockiego jego konkurenta w węgierskich wyborach parlamentarnych, chce mieć z polskim prezydentem normalne relacje, czy raczej będzie preferował Donalda Tuska.
Magyar: W polityce nie ma przyjaźni, są interesy
Każdy polityk ma prawo do wspierania kogo chce. Ale też po wyborach legalny rząd ma prawo do wyboru w sposób nieskrępowany, z kim chce współpracować. Powiedzmy sobie to uczciwie: w polityce nie ma przyjaźni. Są interesy – powiedział Peter Magyar.
Magyar: Tu chodzi o tysiącletnią przyjaźń, nie konkretnych polityków
Przypomniał, że prezydent Nawrocki nie jest jedynym, który otwarcie wsparł Orbana. Można wskazać także prezydenta USA, premiera Izraela, prezydenta Rosji, prezydenta Turcji, prezydenta Serbii czy premiera Słowacji.
Takie jest życie. W trakcie naszego krótkiego spotkania prezydent wskazał zresztą, że w tym wszystkim nie chodzi o niego, o premiera Tuska czy premiera Magyara lub premiera Orbana. Tu chodzi o trwającą już tysiąc lat przyjaźń między Polską i Węgrami. O specjalne stosunki, które nas łączą – podkreślił.
Wskazał, że zadaniem premiera Węgier musi być współpraca tak blisko, jak tylko się da z przywódcami Polski.
Magyar: Naszym naturalnym sojusznikiem jest premier Tusk
Oczywiście, naszym naturalnym sojusznikiem jest premier Tusk. Nasze ugrupowanie należy do Europejskiej Partii Ludowej. Jestem bardzo wdzięczny za jego wsparcie, za wsparcie narodu polskiego – stwierdził.