W materiale stacji TVN jeden z pacjentów szpitala miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu, który jest główną placówką w regionie zajmującą się chorymi na COVID-19, wskazał, że na jego oddziale w porze nocnej nie ma personelu medycznego i nikt nie opiekuje się osobami wzywającymi pomocy. W materiale pokazano m.in. starszego mężczyznę, który skulony leżał na szpitalnej podłodze. Kolejny z pacjentów podkreślał, że pomimo złego stanu zdrowia przez dziewięć dni nie był poddany dializie.
W czasie wtorkowej sesji Rady Miasta Poznania prezydent Jacek Jaśkowiak i jego zastępca odpowiadający za służbę zdrowia odnieśli się do materiału programu Uwaga. – zapowiedział Jaśkowiak.
Dodał, że do szpitala nie wpłynęły skargi od pacjentów. - powiedział prezydent.
Ocenił, że otwarcie szkół we wrześniu doprowadziło do sytuacji, w której w szpitalu brakowało od 50 do 100 osób personelu. – powiedział.
– wskazał Jaśkowiak.
Dodał, że nie chce usprawiedliwiać ewentualnych błędów personelu placówki. – wyjaśnił.
Przekazał, że szpital im. J. Strusia "przez bardzo długi czas" był jedyną placówką, w której osoby zakażone koronawirusem miały wykonywane dializy. – powiedział.
Podniósł, że personel szpitala działa w warunkach "ekstremalnych". Wyraził swój podziw dla determinacji i pracy personelu placówki oraz zaapelował "abyśmy nie wpadali w skrajności w zakresie dokonywania ocen".
Zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski odnosząc się do materiału stacji TVN powiedział, że "jak tylko się o tym dowiedzieliśmy poprosiłem o wyjaśnienia”. – wyjaśnił.
Dodał, że sytuacje pokazane w materiale nie powinny mieć miejsca. Zwrócił uwagę, że obecnie szpital działa w sytuacji "ekstraordynaryjnej".– zaznaczył Stolarski.
Zastępca prezydenta podkreślił, że szpital otrzymał około 400 podziękowań za opiekę nad pacjentami. – zapowiedział.
– powiedział.
W czasie wtorkowej, zdalnej sesji Rady Miasta Poznania radna PiS Ewa Jemielity odtworzyła pozostałym rajcom materiał TVN. Powiedziała, że to prezydent Poznania i jego zastępca odpowiedzialny za służbę zdrowia odpowiadają za liczbę osób personelu szpitala im. J. Strusia. - podkreśliła radna.