Z punktu widzenia standardów praworządności takie słowa są niedopuszczalne. Tego typu słowa ze strony wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego oznaczają jasny przekaz dla prokuratorów - macie się sprawą nie zajmować, sprawę zamykamy - mówił w Radiu ZET Adam Bodnar.

Reklama

Odniósł się w ten sposób do oświadczenia wicepremiera w sprawie niejasności zakupu przez ministerstwo zdrowia respiratorów od handlarza broni.

Zdaniem Bodnara taki przekaz jest niedopuszczalny.

Prokurator powinien się kierować prawem, tym czy doszło do podejrzenia popełnienia przestępstwa i całą sprawę prowadzić w sposób kompleksowy i nie powinien mieć sytuacji, w której wie, że jeżeli zrobi cokolwiek innego, to będzie miał z tego tytułu odpowiedzialność zawodową różnego rodzaju. Dotychczasowe fakty wskazują na to, że politycy mogą mieć bezpośredni wpływ na karierę zawodową prokuratorów - mówił.

"Mam wrażenie, że nikt się nie przejmuje losem kobiet"

Wraz z opublikowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego główna przesłanka dokonywania legalnej aborcji w Polsce zniknęła z polskiego systemu prawnego – powiedział RPO na antenie Radia Zet.

Mam wrażenie, że nikt się nie przejmuje losem kobiet i tym, że zmiana przepisów doprowadzi do znaczącego utrudnienia dostępności legalnej aborcji, że postawi kobiety w roli współczesnych heroin, które muszą zmagać się z konsekwencjami decyzji podjętych przez Trybunał Konstytucyjny - mimo wiedzy o wadach genetycznych płodu będą musiały kontynuować ciążę – wskazał RPO.

"Tylko kobiety zamożne mają możliwość wyjechania"

Zwrócił uwagę, że w obecnej sytuacji "wyraźnie zaznaczy się nierówność polskiego społeczeństwa". Tylko kobiety zamożne mają możliwość wyjechania do Republiki Czeskiej, Słowacji czy Szwecji – wskazał. Wyobraźmy sobie, że ktoś mieszka w małej miejscowości, nie ma pieniędzy, by przeżyć do tzw. pierwszego. Jak taka osoba ma zorganizować pieniądze na wyjazd? – dodał.

RPO akcentował, że ograniczenie dostępu do legalnej aborcji w takich sytuacjach jak wady genetyczne stanowi naruszenie praw człowieka. Są na ten temat decyzje Komitetu Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych – podkreślił.

Wyrok TK, jak mówił, grozi też głębokim podziałem, który będzie się rysował w społeczeństwie. Ta sprawa będzie stanowiła głęboki rys, jeżeli chodzi o podejście do władzy, do relacji władza-obywatel, będzie stanowiła realizację jakiegoś porządku, powiedziałbym, wręcz fundamentalistycznego, który nie uwzględnia różnych racji, które są ze sobą w konflikcie - powiedział Bodnar.

"Jeśliby nastąpiła zmiana polityczna w Polsce, wtedy widzę jakąś szansę"

Pytany o możliwe rozwiązania prawne m.in. inicjatywę prezydenta, by dopuścić przerywanie ciąży w przypadku wad letalnych oraz opozycyjne pomysły referendum, RPO ocenił, że "aby rozwiązania prawne mogło powstać i istnieć, to musi towarzyszyć temu zgoda polityczna i zrozumienie ważenia wartości".

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego wskazuje, że tej woli nie ma, że chcemy przesunąć polski porządek prawny w kierunku ograniczenia, czy wręcz wyeliminowania możliwości przeprowadzania legalnych aborcji w Polsce – ocenił.

Reklama

Jeśliby nastąpiła zmiana polityczna w Polsce, wtedy widzę jakąś szansę, to moim zdaniem należałoby pójść tropem irlandzkim, a mianowicie stworzyć tzw. panel obywatelski – dodał.

Panel ten, jak wyjaśnił, składałby się z obywateli reprezentujących społeczeństwo, cały jego przekrój. Temat zostałby tam poddany dyskusji i powstałyby rekomendacje dla parlamentu. Wskazał, że Irlandii przeprowadzono referendum ale po panelu, po długiej i głębokiej dyskusji z udziałem ekspertów, prawników, bioetyków, lekarzy, by społeczeństwo mogło sobie wyrobić opinię.

"Jesteśmy okopani w swoich poglądach"

Byłbym absolutnym przeciwnikiem sięgania po referendum, kiedy nie ma ku temu podstawy społecznej i przedyskutowania problemu. Mam wrażenie, że jesteśmy okopani w swoich poglądach, jeśli chodzi o poszczególne siły polityczne – ocenił.

22 października 2020 r. TK orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Wyrok TK zapadł w pełnym składzie; zdania odrębne złożyli dwaj sędziowie.

W środę w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok TK, a w Monitorze Polskim opublikowano następnie jego uzasadnienie. I wyrok i publikacja wywołały protesty na ulicach miast.

Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt zakładający wprowadzenie przesłanki umożliwiającej przerwanie ciąży w przypadku tzw. wad letalnych płodu.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwalała na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.