Dziennik Gazeta Prawana logo

Marsz nacjonalistów w Białymstoku. Został rozwiązany, zanim ruszył

1 maja 2021, 17:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polska policja
shutterstock
Białostocki magistrat rozwiązał sobotnie zgromadzenie publiczne w centrum miasta - niedoszły marsz środowisk nacjonalistycznych, które 1 maja chciały zaprotestować przeciwko warunkom pracy i płacy Polaków w Polsce. Mogło wziąć w nim udział pięć osób, zgromadziło się ok. stu.

Marsz został zgłoszony w Urzędzie Miasta Białystok jako "obchody narodowego święta pracy". Sanepid wydał opinię, z której wynikało, że w obecnej sytuacji pandemicznej i w związku z obowiązującymi obostrzeniami w zgromadzeniu może wziąć udział jedynie pięć osób. Według szacunków policji, osób tych było ok. stu.

Część miała ze sobą hasła i transparenty, m.in. "Praca w Polsce dla Polaków" oraz "Chcemy godnej pracy w Polsce".

W związku z taką liczbą osób, obecny na miejscu przedstawiciel magistratu podjął decyzję o rozwiązaniu marszu. Wcześniej dwukrotnie ostrzegł organizatora o naruszeniu zasad dotyczących tego zgromadzenia, a organizator wzywał do opuszczenia miejsca przez osoby, które "nie przyszły na marsz". Gdy nie było na to wezwanie żadnej reakcji, zgromadzenie zostało formalnie rozwiązane.

Stało się to w trakcie wystąpień jego organizatorów, a zanim marsz w ogóle ruszył spod pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego. Część osób, które tam przyszły z hasłami i transparentami próbowała jednak marsz podjąć, jednak uniemożliwił to policyjny kordon. Poszczególne osoby były legitymowane przez funkcjonariuszy zabezpieczających to zgromadzenie. Na razie nie ma informacji, czy są jakieś wnioski o ukaranie.

W mediach społecznościowych organizatorzy akcji napisali, że "demoliberalizm konsekwentnie dba o to, ażeby niezależny głos nie wybrzmiał na ulicy". Zarzucili policji, określając ją mianem "milicji", że nie reagowała "w ten sposób" podczas innych niedawnych manifestacji w Białymstoku; wskazali zgromadzenie przeciwko obostrzeniom wynikającym z pandemii koronawirusa sprzed dwóch tygodni.

 - napisali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj