Marian Banaś zaznacza, że od początku swojej kadencji na stanowisku prezesa NIK, a prezesem jest już od "427 dni", musi się mierzyć "z krzywdzącą i nieudolną próbą" skojarzenia go ze "środowiskiem przestępczym oraz działalnością sprzeczną z normami obyczajowymi, a także przypisywaniem niewłaściwego postępowania polegającego na pominięciu w oświadczeniu majątkowym wymaganych prawem informacji".
- wylicza Banaś.
Podkreśla, że przeszukania naruszają immunitet prezesa NIK i przypominają mu "system aparatu socjalistycznego", który "skazał [go - red.] na cztery lata więzienia w latach 80 za działalność skierowaną na rzecz niepodległości Polski".
– dodaje Banaś.
Banaś prosi o wsparcie
Jego zdaniem gwarancje niezależności Izby zawarte w Deklaracji z Limy w sprawie zasad kontroli, i Deklaracji z Meksyku w sprawie niezależności najwyższych organów kontroli, oraz w Rezolucjach Zgromadzenia Ogólnego ONZ "są obecnie zagrożone".
- pisze. Po czym wyjaśnia, że ten "czteroetapowy mechanizm pozwala dedykowanemu zespołowi Inicjatywy Międzynarodowej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli INTOSAI na rzecz Rozwoju (IDI) dostarczać wsparcia, opieki prawnej w sytuacji wydarzeń o negatywnym wpływie na NOK [najwyższe organy kontroli - red.]".
- zastrzega dalej.
apeluje Marian Banaś.