Dziennik Gazeta Prawana logo

"Odpowiedzialny, kompetentny, odważny" kontra "nominat władzy". Opinie o Karolu Nawrockim

28 maja 2021, 18:21
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Karol Nawrocki
<p>Karol Nawrocki</p>/PAP / Agencja Gazeta
Sejm powołał dr. Karola Nawrockiego - dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - na stanowisko prezesa IPN. W głosowaniu kandydaturę tę poparło 248 posłów; 198 było przeciw, czterech wstrzymało się od głosu. Kandydaturę musi jeszcze zatwierdzić Senat. Opinię na temat Nawrockiego wyrazili m.in. Piotr Gliński, wicepremier i szef Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu oraz wiceszef tego ministerstwa Jarosław Sellin. Posłowie z Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, którzy nie poparli kandydatury Nawrockiego, formułowali z kolei zarzuty wobec niego jako szefa Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Karol Nawrocki został powołany przez Sejm na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej większością 248 głosów. "Za" byli wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie koalicji rządzącej oraz Konfederacji. Nawrocki zdobył poparcie także 3 posłów Kukiz'15, 1 członka koła Polskie Sprawy oraz dwójki posłów niezrzeszonych. Przeciw głosowały KO, Lewica, koło Polska 2050, a także większość posłów KP-PSL, z wyjątkiem trzech posłów - Marka Sawickiego, Piotra Zgorzelskiego oraz Jacka Tomczaka, którzy poparli kandydaturę Nawrockiego.

Nawrocki: Na razie wracam do Gdańska

Sam Nawrocki poinformował po głosowaniu, że na razieroku. Zaznaczył, że w sprawie powołania go na prezesa IPN musi się jeszcze wypowiedzieć Senat. -- powiedział Nawrocki.

Dodał, że bardzo dziękuje za wszystkie głosy, które na niego padły, w tym za głosy kilku posłów PSL. Przyznał, że wystąpienie przedstawiciela PSL w debacie było bardzo merytoryczne, a postać Wincentego Witosa Dodał, że należy dbać o to, by . - - zapowiedział.

Podkreślał, że jeśli będzie prezesem, liczy na "zdynamizowanie" IPN. - - podkreślał Nawrocki.

Dodał, że ma w planie "utrzymanie dynamiki" obecnego IPN i "tego dobrego, co Instytut ze sobą niesie". - mówił.

Ważne jest dla niego też wyjście do młodych Polaków, urodzonych w latach 90 i później.

Nawrocki był także pytany, czy będzie realizował linię PiS, co mu zarzuca opozycja. - komentował Nawrocki.

Dopytywany o zarzuty dotyczące zmiany treści wystawy w Muzeum II Wojny Światowej Nawrocki zaznaczył, że nie wie, o co konkretnie chodzi. - - podkreślił.

Pytany o ocenę dorobku dotychczasowego prezesa IPN Jarosława Szarka zwrócił uwagę, że może on pochwalić się wieloma osiągnięciami "szczególnie na polu działalności wydawniczej". Z uznaniem odnoszę się do działalności i pracy wszystkich prezesów IPN, pod którymi też miałem przyjemność pracować - powiedział.

- - dodał Nawrocki.

Podkreślił zarazem, że Przyznał, że ciekawi go, dlaczego akurat teraz zapada decyzja o kontroli NIK w IPN, choć, jak dodał, takiej kontroli się nie obawia.

Gliński: Krytyka to krzywdzące pomówienia

Karol Nawrocki to osoba odpowiedzialna, kompetentna, odważna - ocenił wicepremier, szef MKDNiS Piotr Gliński, podkreślając, że krytyka - ze strony części opozycji - zmian, które Nawrocki wprowadził w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, to "krzywdzące go pomówienia". -  - podkreślił Gliński. Odnosząc się do krytyki Nawrockiego powiedział, że zarzuty wobec niego są krzywdzącymi pomówieniami - przedstawił też treść pozwu, który złożyła poprzednia dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej.

- - przekonywał Gliński. Przypomniał, że "pozew ten, który trafił do Sądu Okręgowego w Gdańsku został w pierwszej instancji oddalony". Zwrócił też uwagę przerywającym mu posłom opozycji, by ".

Wicepremier podał, że w pozwie poprzedniej dyrekcji Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zażądano m.in. usunięcia z wystawy głównej postaci ojca Maksymiliana Marii Kolbego wraz ze stanowiskiem multimedialnym, portretu Witolda Pileckiego, zdjęcia powstańców warszawskich składających przysięgę wojskową, zdjęcia rodziny Ulmów również ze stanowiskiem multimedialnym, a także upamiętnienia dotyczącego polskich ofiar zbrodni III Rzeszy, w tym spisu ofiar KL Dachau z 1946 roku. Dodał, że w pozwie zażądano usunięcia np. eksponatu w postaci "polskiej flagi narodowej ocalonej w okupowanym przez Sowietów Lwowie"; inne mające być usunięte z wystawy eksponaty dotyczyły - jak wymieniał Gliński - postaci mjr. Henryka Dobrzańskiego "Hubala" i Mariana Rejewskiego, który złamał szyfry Enigmy.

Podsumowując Gliński podkreślił, że w związku z tym zarzuty wobec Nawrockiego są w jego ocenie haniebne.

"Czas spojrzeć na historię trochę inaczej"

- powiedział Zgorzelski, pytany dlaczego zagłosował za tą kandydaturą.

Z kolei Marek Sawicki - który również głosował za kandydaturą - powiedział, że uważa, iż najwyższy czas spojrzeć na historię "trochę inaczej". -  - powiedział.

Według posła PSL, . - - powiedział Sawicki.

Obaj zaznaczyli, że nie było dyscypliny w klubie Koalicji Polskiej, więc mogli zagłosować tak jak uważali. Zwrócili uwagę, że ostateczna decyzja zapadnie w Senacie.

"Nominat obecnej władzy"

Jeszcze przed głosowaniem głos zabrał poseł KO Michał Szczerba, który zarzucił Nawrockiemu, że jest. Jak mówił Szczerba, Nawrocki doprowadził do zmiany wystawy głównej w tym muzeum wbrew woli jej twórców.

Przeciwko powołaniu Nawrockiego opowiedział się również klub Lewicy. Poseł Krzysztof Śmiszek uzasadnił, że "", a po drugie dlatego, że Lewica uważa, iż IPN należy zlikwidować. 

Poseł PSL Krzysztof Paszyk przyznał, że choć w życiorysie i dorobku zawodowym Nawrockiego można znaleźć "wiele akcentów, które były niezwykle kontrowersyjne", to jeśli przyjrzeć mu się bliżej, można znaleźć "też inicjatywy, którym trudno odmówić słuszności i wartości". 

Poseł Konfederacji Michał Urbaniak ocenił, że Nawrocki może być dobrym kandydatem na prezesa IPN. -  - powiedział Urbaniak. Koło Konfederacji poparło Nawrockiego w głosowaniu.

Kadencja Szarka kończy się w lipcu

Dr. Karola Nawrockiego - 38-letniego historyka po Uniwersytecie Gdańskim, także działacza społecznego, specjalisty ds. zarządzania zasobami ludzkimi, a od kwietnia 2017 r. dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - jednomyślnie zarekomendowało parlamentowi Kolegium IPN.

Zgodnie z art. 10 ustawy o IPN prezesa Instytutu powołuje Sejm za zgodą Senatu. Jeżeli Senat nie zaakceptuje decyzji Sejmu w sprawie powołania nowego prezesa Instytutu, Kolegium IPN będzie musiało przeprowadzić kolejny konkurs w tej sprawie. Kadencja obecnego szefa IPN Jarosława Szarka kończy się w lipcu - jeżeli do tego czasu parlament nie powoła nowego prezesa IPN, to Jarosław Szarek będzie pełnił funkcję p.o. prezesa IPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj