Dziennik Gazeta Prawana logo

Australia chroni swój magazyn wody

28 grudnia 2008, 08:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Borykająca się z suszami Australia dysponuje największym na Ziemi podziemnym zbiornikiem wody pitnej: Wielki Basen Artezyjski mógłby obdzielić nią wszystkich mieszkańców świata. Ale Australijczycy starają się... ograniczyć jego eksploatację.

Wielki Basen Artezyjski to podziemna jaskinia, rozciągająca się na obszarze 1,7 mln kmkw i na kilka km w głąb skalistego gruntu środkowej części kontynentu. Mieści się w niej około 65 km sześciennych słodkiej wody, której część, za sprawą ciśnienia, wydostaje się na powierzchnię przez źródła artezyjskie. W ciągu milionów lat podziemny zapas uzupełniany był przez wodę deszczową, która przedostaje się w głąb przez porowate skały na powierzchni. Jednak od czasu kolonizacji Australii osadnicy wykopali tam dodatkowe tysiące studni głębinowych. Obecnie na same tylko potrzeby farm hodowlanych zużywa się rocznie 500 gigalitrów, tj. około pół kilometra sześciennego wody.

Nadmierna eksploatacja Basenu zakłóciła naturalny cykl jego regeneracji. Niekontrolowane odwierty obniżyły ciśnienie wód podziemnych, co sprawiło, że w Basenie wyschła jedna trzecia naturalnych żródeł. Farmerzy zorientowali się, że dalsze bicie studni przyniesie efekt odwrotny od oczekiwanego. Postawili zatem na oszczędniejsze zagospodarowanie wypływającej wody. Jak obliczono, jedynie 10 proc. jej objętości wykorzystywane jest do nawodnienia pól i pojenia bydła. Reszta marnuje się, parując w australijskich upałach. Zaczęto więc blokować wyloty studni. Kurek odkręcany jest tam tylko wtedy, gdy w pobliżu znajdzie się stado krów.

W stepowej i półpustynnej Australii bydło pasie się przeważnie bez dozoru pasterzy. Skąd zatem wiadomo, kiedy krowy zbliżają się do wodopoju? Otóż w akcji „kontrolowanego przecieku” rolnicy wykorzystują nie tylko telefony komórkowe, ale także specjalne programy komputerowe oraz transmisję satelitarną.

Akcją tą objęto do dziś jedną czwartą spośród 4 tys. wywierconych w Basenie studni artezyjskich. W ostatnim roku pozwoliło to zaoszczędzić 272 gigalitrów wody i doprowadziło do ponownego ożywienia części wyschniętych źródeł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj