Jak poinformowała w poniedziałek podkarpacka policja, o zaginięciu kobiety policjanci zostali powiadomieni w sobotę przed południem. 39-latka nie wróciła w piątek wieczorem do domu.„W wyniku podjętych poszukiwań, w pobliżu miejsca, gdzie mieszkała, przewodnik z policyjnym psem tropiącym odnaleźli jej ciało. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta zmarła w wyniku obrażeń zadanych tępym oraz ostrym narzędziem” – podała policja w notatce.

Reklama

Mężczyzna zostawił listy...

W sobotę policjanci poszukiwali również 40-letniego męża kobiety. On także z piątku na sobotę nie wrócił do domu. Jak zaznaczyła policja, mężczyzna pozostawił listy mogące wskazywać, że może zrobić krzywdę sobie i żonie.„Mężczyzna został zatrzymany w sobotę w pobliżu swojej posesji. Kilkadziesiąt minut później policjanci odnaleźli ciało 39-latki. Podczas rozpytania, mężczyzna wstępnie przyznał, że zaatakował żonę” – można przeczytać w policyjnej informacji.

Na miejscu policjanci pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie i w obecności lekarza biegłego, przeprowadzili oględziny. Zabezpieczyli ślady niezbędne do ustalenia szczegółowych okoliczności i przebiegu zdarzenia oraz mogące być dowodami w sprawie. Decyzją prokuratora ciało zmarłej zabezpieczono do dalszych badań. W niedzielę prokurator przesłuchał zatrzymanego mężczyznę w charakterze podejrzanego. Przedstawił mu zarzut zabójstwa żony. Prokurator wystąpił z wnioskiem do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego aresztu tymczasowego. Decyzję w tej sprawie ma podjąć w poniedziałek Sąd Rejonowy w Rzeszowie.

Reklama

Autor: Wojciech Huk