Dziennik Gazeta Prawana logo

PAA: Uwaga na dezinformację! Nie ma "radioaktywnej chmury" nad Polską

19 maja 2023, 15:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba Państwowej Agencji Atomistyki
Siedziba Państwowej Agencji Atomistyki/PAP Archiwalny
"W związku z coraz liczniej powielanymi w mediach nieprawdziwymi informacjami na temat zagrożenia radiacyjnego w Polsce, Państwowa Agencja Atomistyki informuje, że sytuacja radiacyjna w kraju jest w normie" - podano w komunikacie na stronie Państwowej Agencji Atomistyki.  

Nieprawdziwą informację o "radioaktywnej chmurze", która rzekomo zbliża się nad Europę, podały źródła rosyjskie. Poinformował o tym Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołaj Patruszew. Jak mówił, "chmura" miała pojawić się w wyniku zniszczenia amunicji ze zubożonym uranem na terenie Ukrainy. Podał, że wzrost promieniowania odnotowano w Polsce. To nieprawda. 

"W ostatnich dniach na wykresach z wynikami pomiarów promieniowania jonizującego nie tylko w Polsce, ale i w Europie mogliśmy obserwować, tzw. 'piki', czyli wzrosty wartości odnotowywanych przez stacje wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych. To standardowa sytuacja i w żaden sposób nie zagraża zdrowiu czy życiu ludzi oraz środowisku" - wyjaśnia Państwowa Agencja Atomistyki. 

Jak dodano w komunikacie na stronie PAA, "regularne podwyższenia mocy dawki są zjawiskiem naturalnym i występują np. w przypadku opadów atmosferycznych. Przez kontynent, w tym przez Polskę przechodzi front atmosferyczny, który przynosi niekiedy znaczne opady deszczu. To one właśnie powodują 'skoki' na wykresach". 

Apel PAA: Sprawdzajcie w rzetelnych źródłach

"Prosimy o sprawdzanie informacji na temat sytuacji radiacyjnej kraju tylko w oficjalnych i rzetelnych źródłach. Państwowa Agencja Atomistyki nadzoruje sytuację radiacyjną w kraju 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. W skład polskiego monitoringu radiacyjnego wchodzą m.in. nowoczesne stacje PMS, których wskazania na bieżąco analizują eksperci z Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych PAA" - napisano w oświadczeniu na stronie PAA. "Posiadamy również dane ze stacji PMS, które należą do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz Ministerstwa Obrony Narodowej, jak również dane z bardzo czułych stacji ASS-500, których właścicielem jest Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej". 

"PAA jest także w stałym kontakcie m.in. z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej czy ukraińskim urzędem dozoru jądrowego (SNRIU). Mamy dostęp do międzynarodowego systemu wczesnego powiadamiania o zdarzeniach radiacyjnych (USIE). Nie otrzymaliśmy żadnego powiadomienia o jakimkolwiek zdarzeniu radiacyjnym" - dodano. 

Amunicja, której boją się Rosjanie

O planach dostarczenia Kijowowi amunicji zawierającej zubożony uran poinformowała 21 marca brytyjska zastępczyni sekretarza obrony Annabelle Goldie.

Następnego dnia rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że dostawy będą "kolejnym krokiem w kierunku poważnej eskalacji". 25 marca Władimir Putin ostrzegł, że Federacja Rosyjska "odpowie na użycie amunicji ze zubożonym uranem, jeśli tak się stanie". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj