Dziennik Gazeta Prawana logo

Niecodzienne odkrycie na Mierzei Wiślanej. Zdjęcie tajemniczego wraku hitem sieci

18 marca 2024, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mierzeja Wiślana
Przekop Mierzei Wiślanej. Padł rekord statków w sierpniu/Shutterstock
Fotograf Michał Misztal uwiecznił na zdjęciu jedno z niezwykłych znalezisk na Mierzei Wiślanej i podzielił się nim na Instagramie. To wyjątkowe zdjęcie szybko stało się hitem w sieci. Wrak statku, którego drewno datowane jest na pierwszą połowę XX wieku, wzbudził ogromne zainteresowanie.

Wczorajsze poszukiwanie wraku na Mierzei Wiślanej zakończone sukcesem. Piaski, między wyjściem na plażę 14 a 15. Kto będzie miał możliwość, polecam odwiedzić to miejsce - napisał na Instagramie fotograf Michał Misztal.

Historia wraku

Kilka dni temu autorzy facebookowego profilu o nazwie Hello Mierzeja donieśli o odkryciu tajemniczego wraku statku na Mierzei Wiślanej. Skontaktowali się w tej sprawie z Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku, które dostarczyło informacji na temat tego niezwykłego znaleziska. Okazuje się, że drewno użyte do budowy wraku jest datowane na pierwszą połowę XX wieku, najprawdopodobniej po roku 1921.

Z informacji uzyskanych z Urzędu Morskiego w Gdyni można przypuszczać, że wrak jest jednym z dwóch zatoniętych kutrów w tym rejonie. Pierwszym z nich jest jednostka GDY126, która zatonęła w 1982 roku w okolicach Krynicy Morskiej. Drugą możliwością jest kuter o nieznanym numerze, który zatonął podczas próby ucieczki do Szwecji w latach 60. Biorąc pod uwagę datowanie, druga opcja wydaje się bardziej prawdopodobna.

Gościem specjalnym w nagraniu był Olaf Popkiewicz, YouTuber, historyk, archeolog i redaktor programu Poszukiwacze Historii. Wyraził swoje zdanie na temat wraku, mówiąc: Na początku, widząc zdjęcia, pomyślałem, że to bardzo stary wrak. Jednak w rzeczywistości pochodzi on z lat 20. XX wieku. To już nie jest mała jednostka - ma 32 metry długości, można go nawet nazwać jachtem lub żaglowcem. Na pewno ma jakiś silnik. Prawdopodobnie wpadł na mieliznę, a potem go obróciło. Ekspert zasugerował, że może to być pozostałość po wielkiej ewakuacji, która miała miejsce w tamtym okresie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj