Dziennik Gazeta Prawana logo

"Świątynia demoralizacji". Europosłanka Konfederacji o pracy w Europarlamencie

1 sierpnia 2024, 10:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Ewa Zajączkowska-Hernik
Ewa Zajączkowska-Hernik. Europosłanka Konfederacji o pierwszych wrażeniach z Europarlamentu/East News
Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka Konfederacji opowiedziała o pierwszych wrażeniach z pracy w Parlamencie Europejskim. Stwierdziła, że to "świątynia demoralizacji", a europosłowie mają tam zapewnione "dosłownie wszystko". Jej zdaniem ten luksus służy temu, by politycy "nie krytykowali tego, co się dzieje".

Jestem trochę zszokowana skalą przedsięwzięć, jest to swoista świątynia demoralizacji, europosłowie mają tam zapewnione dosłownie wszystko - powiedziała w Polsat News Ewa Zajączkowska-Hernik o pierwszych wrażeniach z pracy w Parlamencie Europejskim. Europosłanka uznała, że ten luksus służy temu, by politycy "nie podnosili głów za wysoko i nie krytykowali tego, co się dzieje".

Zajączkowska-Hernik przyznała, że nie rozumie, dlaczego sesje Europarlamentu odbywają się raz w Strasburgu, a raz w Brukseli.  Dlaczego to nie może być w jednym miejscu? Dlaczego rzeczy są przewożone autokarami? Przecież to ogromny koszt, nie mówiąc o śladzie węglowym, z którym PE tak walczy - tłumaczyła. 

"Powiedziałam jej w twarz"

O  polskiej europosłance z Konfederacji stało się głośno po tym, jak w trakcie debaty nad wyborem przewodniczącego Komisji Europejskiej w ostrych słowach zaatakowała Ursulę von der Leyen. Czas, by ktoś powiedział pani to, co myśli o pani zdecydowana większość Europejczyków. Wybranie pani na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej było ogromnym błędem i niektórzy do dzisiaj mają kaca po tej decyzji – powiedziała do Ursuli von der Leyen Ewa Zajączkowska-Hernik.

W rozmowie w Polsat News odniosła się do tej wypowiedzi. Słowa, które powiedziałam jej w twarz, są słowami - sądząc po odbiorze - które powiedziałoby jej wiele osób. Nie tylko Polaków, ale Europejczyków. To przemówienie odbiło się echem w całej Europie, ludzie mi gratulowali i popierali, z Niemiec, Włoch, Francji. (...) Poczułam się głosem ludzi normalnych - przekazała Zajączkowska-Hernik. 

Ewa Zajączkowska-Hernik o Ursuli von der Leyen

Europosłanka powiedziała też, że patrząc w oczy przewodniczącej KE, "wyczytała w nich pogardę i czyste zło"  Dla mnie ta kobieta jest złym człowiekiem - stwierdziła i dodała, że nie rozumie, dlaczego von der Leyen nie zatrzymała migrantów, którzy spływają do Europy. 

Jej wystąpienie było krytykowane przez część komentatorów. Ewa Zajączkowska-Hernik odpowiedziała im: Chciałabym, żeby polscy europosłowie nie klękali przed Ursulą von der Leyen. Jak ktoś wygarnął kilka słów prawdy, to powinni stanąć po mojej stronie, a nie się podlizywać - zakończyła polityk. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj