Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmiertelne pobicie na Śląsku. "Wersja wydarzeń była bardzo niespójna"

7 sierpnia 2024, 11:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
policja, radiowóz, noc
policja, radiowóz, noc/ShutterStock
Policjanci zatrzymali cztery osoby w sprawie śmiertelnego pobicia 62-latka, do którego doszło w jednym z mieszkań w Będzinie; trzy z nich zostały aresztowane. Głównemu podejrzanemu, recydywiście, grozi  dożywcie.

Pod koniec lipca będzińscy policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań w centrum miasta, gdzie były zwłoki mężczyzny. Na miejscu mundurowi ustalili, że to 62-letni Krzysztof B., który w ostatnim czasie pomieszkiwał u zgłaszającego - o rok starszego Jarosława P. Ofiara miała liczne obrażenia, których – jak twierdził P. - rzekomo miała nabawić się po ostatnim wyjściu na imprezę.

"Wiele wskazywało, że mężczyzna coś ukrywa"

"Przedstawiona przez 63-letniego zgłaszającego wersja wydarzeń była bardzo niespójna i wiele wskazywało, że mężczyzna coś ukrywa" - opisała w środę będzińska komenda. Kryminalni dotarli do nagrań z monitoringu i ustalili, że w mieszkaniu, gdzie został znaleziony 62-latek, przebywało więcej osób - właściciel lokalu Jarosław P., 42-letni Rafał G. i 41-letnia Beata K. z Dąbrowy Górniczej. P. i K. usłyszeli prokuratorskie zarzuty związane z nieudzieleniem pomocy 62-latkowi, kobieta odpowie także za utrudnianie śledztwa, a Jarosław P. dodatkowo za posiadanie narkotyków. Oboje zostali aresztowani.

Podejrzanemu grozi dożywocie

Równocześnie policjanci, wspierani przez mundurowych z komendy wojewódzkiej, namierzali 42-letniego Rafała G., który jak wynikało z ich ustaleń był sprawcą śmiertelnego pobicia. Policjanci z Katowic zatrzymali go 2 sierpnia w Świętochłowicach, w ich ręce wpadł także 25-latek, który pomagał mu się ukrywać.

G., który działał w warunkach recydywy, został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie. Jak wynika z komunikatu prokuratury, zadał ofierze liczne ciosy pięściami, m.in. w głowę. Powstałe w ten sposób obrażenia skutkowały ciężkimi obrażeniami ciała, a następnie zgonem pobitego.

Beacie K. grozi do 8 lat pozbawienia wolności, a Jarosławowi P. - do 6 lat. 25-latek, który także usłyszał zarzut udzielania sprawcy przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej, został on objęty policyjnym dozorem. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Będzinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj