Dziennik Gazeta Prawana logo

Pole minowe na rzeszowskim osiedlu

17 września 2009, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Operator koparki kopał fundamenty pod nowy blok przy ul. Zawiszy w Rzeszowie, gdy w płytkim jeszcze wykopie zobaczył dziwne zardzewiałe dyski. Były to niemieckie talerzowe miny przeciwczołgowe. Saperzy odkryli prawdziwe pole minowe: 185 sztuk.

Operator miał mnóstwo szczęścia - chociaż zahaczył łyżką o niewybuchy, to żaden z nich nie eksplodował. Kiedy patrol saperski ostrożnie usunął ziemię gdyby więc doszło do wybuchu jednej, prawdopodobnie w powietrze wyleciałyby wszystkie.

"Niewielka część min z Zawiszy miała zapalniki" - mówi kpt. Konrad Radzik, rzecznik 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Kiedy żołnierze wywieźli na poligon w Nowej Dębie pierwszą partię 30 min, każda z 6-7 kilogramami ładunku wybuchowego wyszło na jaw kolejne niebezpieczeństwo. "" - mówi Radzik.

Nie wiadomo skąd wzięly się miny znalezione przy ul. Zawiszy. Według miejscowych historyków mogły zostać przygotowane do użycia w 1944 roku, kiedy Niemcy szykowali obronę miasta przed nacierającą Armią Czerwoną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj