Wołyń, którego nie ma. "Na chłodno, bez emocji nie dajemy rady zrozumieć tego, co się wydarzyło ponad 70 lat temu"
4 października 2016, 14:06
Kawałek trzeba iść, tam, prosto. Nie, nie tak daleko. Samochodem lepiej
nie, bo się można zakopać. Tu jest czarna ziemia, urodzajna, w
niektórych miejscach taka jakby tłusta. Chodźcie – tak zaczęła się nasza
pierwsza podróż po Wołyniu. W listopadzie 2013 r. zabrał nas w nią
archeolog Olaf Popkiewicz. Poznaliśmy go dwa lata wcześniej na
ekshumacjach IV cmentarza katyńskiego w podkijowskiej Bykowni.
1/10 Idziemy. Pół godziny, godzina. Puste pola. Nic. Żadnego życia. Tam były Ostrówki, tam Wola Ostrowiecka, szkoła, kościół.
<BR><BR>
Teraz nic, żadnego śladu. Nie, w polu zeschniętych słoneczników stoi mały krzyżyk. Wyłania się tylko wtedy, kiedy powieje wiatr i przegnie lekko słoneczniki, które z daleka wyglądają jak ludzie. Ten krzyżyk ktoś postawił w miejscu kościoła. Taki sam jest wbity w ziemię, na której była szkoła.
<BR><BR>
– Chodźcie jeszcze kawałek. Tam, do lasu.
<BR><BR>
Strach jakiś czuć, grozę, dziwnego coś. Ale idziemy. Może dlatego, że listopad i szaro.
<BR><BR>
– Tu ich znaleźliśmy, 231 osób. W 2012 r. ich znaleźliśmy. Wcześniej rosły tu podobno dobre kurki.
<BR><BR>
Na tym poletku tyle osób? Jak się zmieścili w takim małym grobie?
<BR><BR>
– To kobiety i małe dzieci, średnia wieku siedem lat. Matki i dzieci razem, powtulane, to się zmieściły. Trupie Pole na to mówiono.
Maksymilian Rigamonti
2/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
3/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
4/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
5/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
6/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
7/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
8/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
9/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
10/10Miejsca, których nie ma
Maksymilian Rigamonti
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna