Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyklejają się do dróg, blokują ruch. Swoimi akcjami uderzają w zwykłych obywateli. Aktywistka tłumaczy dlaczego

17 lipca 2024, 13:49
[aktualizacja 17 lipca 2024, 16:00]
Kolejny odcinek nowego programu publicystycznego Piotra Nowaka, czyli "Jest Temat Dziennik.pl". Gościem jest Michalina Czerwońska aktywistka "Ostatniego Pokolenia". Tłumaczy dlaczego ruch decyduje się na blokowanie dróg, co uderza w zwykłych obywateli.

Kolejny odcinek nowego programu publicystycznego Piotra Nowaka, czyli "Jest Temat" Dziennik.pl poświęcony jest działaniom aktywistów z "Ostatniego Pokolenia". Jest to grupa aktywistów ekologicznych stosujących formy nieposłuszeństwa obywatelskiego na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi.

Aktywistka o sukcesach organizacji

Prowadzący Piotr Nowak zapytał aktywistkę, jak ocenia ostatnie działania organizacji, czyli blokowanie ruchu w Warszawie. 

Wielką zaletą kampanii nieposłuszeństwa obywatelskiego jest duży rozgłos. To jest duży sukces tej kampanii. Zasięgi w mediach społecznościowych nam pokazują, że jest to działanie, które dużą uwagę zwraca - odpowiedziała aktywistka. 

Działaczka musiała zmierzyć się z pytaniem dziennikarza, który zauważył że działania ich organizacji mają wpływ na wielu ludzi, który często mają dużo ważnych spraw i gdzieś się spieszą. Mogą np. jechać do weterynarza z pupilem.

"Jest ciężko"

Jest dla mnie zrozumiale, że nasze działania wywołują dużą frustracje, czasami jest ciężko myśleć o tym, że sprawiamy wielu osobom dyskomfort - tłumaczy gość programu. Gdybyśmy czuli, że jest jakaś inna możliwość działania to byśmy się jej podjęli - dodaje. 

Prawda jest taka, że protesty działające w ramach prawa, które nie zwracają uwagi tzn. legalne marsze, podpisywanie petycji nawet edukacja po prostu nie przynosi skutków - alarmuje aktywistka. 

Tłumaczy, że emisje cały czas rosną, rządy nie zobowiązują się ze zobowiązań, które same podpisały np porozumienie paryskie.

Prowadzący zapytal działaczke czemu nie uderzą w głownych decydentów tylko w zwykłych ludzi. 

Akcję uderzają w zwykłych ludzi. Dlaczego? 

Aktywistka przytoczyła wydarzenie, któe miało miejsce na wiecu Donalda Tuska.

Zostaliśmy zatrzymani, zanim mogliśmy cokowliek zrobić. Aktywistów przetrzymywano w kordonie policyjnym tylko dlatego, że pojawiły się w okolicy z banerami. - tłumaczyła. Aparat władzy jest tak nastawiony na represje wobec nas, że ciężko mi sobie wyobrazić realizację takich działań - dodała.

Dążymy do tego, by nie dało się zignorować naszych akcji - wyjaśnia Michalina Czerwońska. Muszą wytrącić ludzi z obojętności - uważa. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj