Właściciel Radia Maryja i Jan Dworak rozmawiali w obecności członków siedmiu zespołów parlamentarnych. Jak relacjonuje wyborcza.pl spotkanie otworzyło wystąpienie Lidii Kochanowicz, dyrektor finansowej fundacji Lux Veritatis, do której należy telewizja. Stwierdziła on niemal wprost, że 50 tys. zł to kara zbyt wysoka dla Telewizji Trwam.

- To jest ponad 40-50 proc. wpływów miesięcznych z reklamy. To nie jest kara, którą możemy zapłacić - mówiła. Zapowiedziała, że fundacja złoży odwołanie.

To kara za nawoływanie do przemocy podczas relacji z ubiegłorocznego Marszu Niepodległości. KRRiT ukarała też w ostatnim czasie Radio Maryja za kryptoreklamę.

- Normalnie to my powinniśmy wynagrodzenie dostać, a nie karę. Jakąś rekompensatę za to, że tak długo byliśmy spychani. No tak, dostaliśmy miejsce na multipleksie. Ale jedno miejsce, a inni ile mają? Dajecie komuś, sprzedajecie, nie wiem, jak to działa. Myśmy wystąpili, żeby zrobić telewizję dla młodzieży. Ale w tym kraju nie da rady - powiedział o. Tadeusz Rydzyk..

- Dogadajmy się: jesteśmy ludźmi, łączy nas język, łączy nas kultura - zaapelował do Dworaka redemptorysta.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dworak w dziennik.pl: Nie toczymy wojny z o. Rydzykiem>>>

Ten odparł, że to piękny apel, ale poprosił o szanowanie przepisów prawa.

- Prawo? Hitler też prawo ustanawiał - powiedział o. Rydzyk. - Mnie, jako katolika, prawo nie obowiązuje - dodał właściciel TV Trwam i radia Maryja. Przekonywał, że jeżeli katolikowi prawo stanowione w Polsce się nie podoba, to ma obowiązek go nie przestrzegać.