W programie informacyjnym przypomniano żart Macieja Stuhra z "tu polewa"podczas ubiegłorocznej gali Orłów.

Miało być poważnie, a państwo mają tu polew - mówił m.in. Stuhr, który prowadził zeszłoroczną imprezę.

Wypowiedź aktora "Wiadomości" wykorzystały w sobotnim materiale, który podpisano "Bezmyślne drwiny ze smoleńskiej tragedii". Opisano w nim sytuację, jaka miała miejsce podczas imprezy KGHM - hostessy przebrane za stewardessy trzymały model samolotu z napisem na skrzydłach "TU Polewaj". WIĘCEJ NA TEN TEMAT TUTAJ>>>

Aktor odpowiedział na Facebooku.

Szanowny Panie Krzysztofie Ziemcu, drogie Wiadomości ! We wczorajszym wydaniu po raz kolejny przypomnieliście mój żart o Tupolewie. Mam wrażenie, że po raz kolejny bez zrozumienia. Czy naprawdę myślicie Państwo, że stroiłem sobie żarty z ofiar katastrofy? Otóż muszę Was rozczarować : NIE! Chylę nad nimi głowę i modlę się za nich do Pana Boga - napisał Maciej Stuhr.

Aktor wyjaśnia, że jego żart był wymierzony "w tych wszystkich, z ministrem Macierewiczem i posłem Kaczyńskim na czele, którzy od siedmiu lat, niemal codziennie, gwałcą pamięć tych ofiar opowiadając o sztucznej mgle, ofiarach które przeżyły katastrofę, strzałach, trotylu, płonących samolotach w locie, czy wybuchach termobarycznych".

Tupolew - Smoleńsk - Smoleńsk - Tupolew i tak w kółko, byle tylko zbijać polityczny kapitał. To Was nie bulwersuje, tylko żarty. Czymże są żarty wobec tego skurwysyństwa? - dodał zbulwersowany Stuhr.

A całość zakończył kilkoma cytatami z "Antygony":

“Jakże do bogów podnosić mam modły,
Wołać o pomoc, jeżeli czyn prawy,
Który spełniłam, uznano za podły. “

“Skąd bym piękniejszą ja sławę uszczknęła
Niż z brata pogrzebania”

“Nieszczęściem dowiódł, że wśród ludzi tłumu
Największe klęski płyną z nierozumu”