Zobacz infografikę Niestety, choć rok 2009 został ogłoszony Międzynarodowym Rokiem Astronomii, wiadomo już, że nie uda się zrealizować wszystkich zaplanowanych na niego przedsięwzięć. Prawdopodobnie aż o dwa lata opóźni się ekspedycja nowej sondy marsjańskiej, która będzie poszukiwać śladów życia na Czerwonej Planecie. Możemy za to spodziewać się kolejnych, ostatnich już startów wahadłowców oraz nowych pięknych fotografii wszechświata, które prześlą na Ziemię sondy krążące po Układzie Słonecznym.

W poszukiwaniu nowej Ziemi

Choć otaczająca Ziemię warstwa atmosfery umożliwia nam życie, jednocześnie utrudnia astronomom prowadzenie obserwacji odległych zakątków wszechświata. Problem ten pozwalają obejść teleskopy oraz obserwatoria kosmiczne krążące na orbicie naszej planety. W marcu tego roku zostanie wystrzelone zupełnie nowe urządzenie tego rodzaju - fotometr Keplera. Jest to przyrząd, służący do pomiaru jasności obiektów astronomicznych, dzięki któremu można dokładnie przeszukiwać kosmiczną przestrzeń.

Najważniejszym zadaniem fotometru będzie wypatrywanie planet podobnych do Ziemi, które znajdują się poza naszym Układem Słonecznym. Przez 3 i pół roku będzie on obserwował ponad 100 tysięcy gwiazd, szukając śladów przejścia planet na tle ich tarczy. Naukowcy mają nadzieję, że Kepler pomoże nam odnaleźć inne globy, na których potencjalnie mogłyby istnieć warunki sprzyjające życiu.

Prócz wystrzeliwania nowych urządzeń NASA planuje także remont zasłużonego kosmicznego teleskopu Hubble’a. Misja mająca na celu naprawę oraz konserwację teleskopu odbędzie się w maju tego roku. Dzięki pracom astronautów życie Hubble’a uda się wydłużyć nawet o 10 lat.

Badanie sąsiedztwa - z poślizgiem

Ubiegłoroczne odkrycia marsjańskich sond, a przede wszystkim bezzałogowego łazika Feniks podsyciły spekulacje dotyczące istnienia na Czerwonej Planecie życia. Poszukiwaniu śladów marsjańskich organizmów będzie poświęcona misja budowanego właśnie łazika Mars Science Laboratory. Choć start ekspedycji planowano na październik 2009, w grudniu NASA podjęła decyzję o przesunięciu go o dwa lata. Zdaniem specjalistów wymagają tego przedłużające się testy elementów sondy. Niejako na pocieszenie astronomowie postanowili, że nazwę nowego łazika wymyślą uczniowie amerykańskich podstawówek. Tego, jakie imię będzie nosił MSL, dowiemy się już w kwietniu tego roku.

Pięć miesięcy później poznamy najnowsze odkrycia Messengera, innej sondy badającej Układ Słoneczny. Choć badacze zakładali, że satelita rozpocznie ostatni etap swojej misji i wejdzie na orbitę Merkurego już w tym roku, ostatecznie postanowiono, że wyprawa Posłańca potrwa dwa lata dłużej. By zatrzymać się na orbicie planety, sonda musi osiągnąć odpowiednio małą prędkość przelotu. W tym celu Messenger zatacza gigantyczne pętle, przelatując wokół Merkurego. W tym roku sonda wykona trzeci i ostatni taki manewr. Choć spotkanie z obcym globem będzie dosłownie "przelotne", naukowcy już zacierają ręce, licząc na porcję nowych, niesamowitych zdjęć jego powierzchni.

Spektakularne zjawiska

Niewątpliwą gwiazdą tego roku będzie... nasza własna gwiazda, czyli Słońce. 22 lipca mieszkańcy Japonii, Chin, Nepalu oraz niektórych wysp na Pacyfiku będą świadkami całkowitego zaćmienia Słońca. Będzie to najdłuższe takie zjawisko w całym XXI wieku. Tarcza gwiazdy zostanie przesłonięta przez Księżyc na sześć minut i 39 sekund. Więcej informacji o wydarzeniu oraz mapy można znaleźć na stronie: http://eclipse.gsfc.nasa.gov/SEmono/TSE2009/TSE2009.html.