Palikot: Nie zakazywać sprzedaży akoholu
Twarde "nie"wobec pomysłu zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych zgłasza poseł PO i przedsiębiorca branży alkoholowej Janusz Palikot. I tłumaczy, że trunków nie może zabraknąć na stacjach, bo te miejsca pełnią dziś często funkcję centrów handlowych.
- Janusz Palikot uniknie procesu
- Lotos zacznie wojnę cenową
- Palikot szuka Kaczyńskiemu dziewczyny
- Palikot nie może się pogodzić z klęską PO
- Na stacji benzynowej nie kupisz już piwa?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych postuluje zakaz handlu piwem, winem i wódką na stacjach benzynowych. To pusta retoryka. Jestem przeciwny wszelkim takim zakazom. Żaden zakaz handlu nie zmniejszy ilości wypitego przez ludzi alkoholu - to prawda stara jak świat. Przeciwko zakazowi będą głośno protestować zarówno właściciele stacji benzynowych, jak i klienci. I słusznie.
Jaki jest bowiem sens takiego zakazu? Przecież kierowcy, którzy kupują alkohol przy okazji tankowania benzyny na ogół nie konsumują go na miejscu, tylko nabywają, by pojechać z nim tam, gdzie akurat się wybierają. Stacje benzynowe to zresztą dziś dla wielu w dużych miastach jedyne miejsce, gdzie o każdej porze i blisko można dokonać takiego zakupu. W małych miejscowościach są to często wręcz miejsca centrotwórcze, z którymi mieszkańcy bardzo mocno się identyfikują. Stacje benzynowe pełnią tam funkcję centrów handlowych: to obok nich powstają restauracje, kioski czy inne sklepy. Z tych też powodów nigdy nie podniosę ręki w Sejmie za zakazem handlu alkoholem na stacjach benzynowych.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!