Komisja śledcza nie jest najlepszym wyjściem. Moim zdaniem trzeba po prostu dokładnie przyjrzeć się strukturom odpowiedzialnym za prowadzenie dochodzenia, procesu i wykonania kary wobec skazanych za zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Nie chce mi się bowiem wierzyć, że w trzech winnych obudziły się wyrzuty sumienia tak silne, że aż prowadzące do zamachu na własne życie. To nie ten typ sprawców - ci mężczyźni już wcześniej wikłali się w działalność typu przestępczego. Prawdopodobieństwo silnych wyrzutów sumienia w ich przypadku wydaje się niskie.

Uważam zatem, że cały przebieg postępowania powinien być dokładnie zbadany, ale przez ciało złożone z profesjonalistów. Co by nie mówić, sejmowa komisja śledcza jest przedsięwzięciem dość amatorskim i nie posiada możliwości śledczo-dochodzeniowych, jakie mają profesjonalne instytucje państwa. Byłbym więc raczej za powołaniem w strukturach organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości specjalnej grupy wiarygodnych i rzetelnych funkcjonariuszy, która prześwietliłaby tę skandaliczną historię pod każdym kątem.