Nie milkną spory po wywiadzie, jakiego Jerzy Owsiak udzielił portalowi dziennik.pl. Powiedział w nim, że eutanazja może być traktowana jak forma pomocy osobom starszym. Po tych słowach na szefa Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wylała się fala krytyki. Surowo ocenili go prawicowi publicyści, a szczególnie Tomasz Terlikowski z portalu fronda.pl.

Terlikowski był gościem programu Moniki Olejnik. - Nie krytykuję WOŚP, oni robią dużo dobrego, widać sprzęt, który pomaga dzieciom. Jednak zabijanie kogoś to nie pomoc - zaczął publicysta.

Po drugiej stronie zasiadł socjolog prof. Janusz Krzemiński. Szybko starł się z Tomaszem Terlikowskim.

Kwestia eutanazji jest rozumiana nie tak, jak za nazistów. Jest wynikiem dramatycznej sytuacji ludzkiej - tłumaczył w "Kropce nad i" prof. Krzemiński tok argumentacji Jerzego Owsiaka. - Nie ma zgody na to, by lekarz stał się zabójcą - odparł Terlikowski.

Zdaniem Krzemińskiego to jak Owsiak został zaatakowany jest karygodne i zabija ducha w polskim kościele. Redaktor Terlikowski wpisuje się w kręgi kościelne, które uważały Owsiaka za tego złego - dodał. - Warto się zastanowić, czy życie jest najważniejszą wartością? Nie wszyscy chcą żyć w sposób cząstkowy i niegodny - przekonywał socjolog.

Jednak Terlikowski przekonać się nie dał. Jego zdaniem między eutanazją a zabijaniem należy postawić znak równości. - Jeśli Owsiak nie wie, co to jest eutanazja, to niech takiego słowa nie używa - podsumował publicysta frondy.pl.

Ta wymiana zdań sprowokowała do zabrania głosu Jarosława Kuźniara z TVN24. Jednak nie w studiu, a na Twitterze.

Terlikowski używa słów ostatecznych, a unika słów pierwszych. Wolność to jedno z nich. Wolność do decydowania o sobie i wolność od skrajności - tak Kuźniar skomentował starcie w programie Olejnik.