Pozycja Grzegorza Schetyny słabnie - komentują eksperci po wyborach nowych władz Platformy Obywatelskiej. Były wiceprzewodniczący nie znalazł się w zarządzie partii. Zdaniem politologa Rafała Chwedoruka, droga powrotna na szczyty będzie dla Grzegorza Schetyny o wiele dłuższa. Politolog spekuluje, że gdyby w Platformie Obywatelskiej zawiązywała się równie poważna opozycja wobec Donalda Tuska, to jej liderem raczej nie zostałby były marszałek sejmu. To Jerzy Buzek lub otoczenie pałacu prezydenckiego wyrastają na naturalnych liderów wewnętrznej opozycji w PO - twierdzi Rafał Chwedoruk.

Rozmówca IAR dodaje, ze Donald Tusk ma przed sobą rok spokojnej polityki, bez oglądania się na wewnętrzną konkurencję. Przypomina, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego i samorządowe. Jeżeli w tych wyborach PO znacząco przegra, to ponownie pojawią się pytania o przywództwo Donalda Tuska. To, w opinii politologa, może być ostatnią szansą na powrót Grzegorza Schetyny do wielkiej polityki. Pierwszą wiceprzewodniczącą zarządu partii została Ewa Kopacz. Pozostałymi wiceprzewodniczącymi - Hanna Gronkiewicz-Waltz, Bogdan Borusewicz, Cezary Grabarczyk i Radosław Sikorski. Nowym sekretarzem generalnym PO jest Paweł Graś. Do zarządu partii weszli też: Urszula Augustyn, Jadwiga Rotnicka, Danuta Pietraszewska, Tomasz Siemoniak i Jacek Rostowski. Kandydatury ich wszystkich rekomendował premier.