"Wybraliśmy przewodniczącego, szefów regionów, zarząd. Pewnie przyjdzie moment, kiedy ocenie poddamy też władze klubu parlamentarnego" - mówi w rozmowie z "Wprost" Ewa Kopacz. Marszałek Sejmu nie chciała przyznać, czy i kiedy Rafał Grupiński może stracić stanowisko.
Ewa Kopacz broniła się przed stwierdzeniem, że Grupińskiego należy odwołać. - - powiedziała w rozmowie z "Wprost". Na stwierdzenie, że nie współpracuje się jej najlepiej z szefem klubu, Kopacz znów odpowiedziała niejednoznacznie - że może być lepiej i może być gorzej.
Jednoznaczne recenzje, w dodatku publiczne, byłyby w tej chwili z mojej strony niestosowne. Czas oceny przyjdzie, ale niekoniecznie bardzo szybko.
Kopacz przekonywała, że ona na co dzień nie widzi i nie słyszy o wewnątrzpartyjnych konfliktach, o których piszą media. A żadne stanowisko nie jest dane raz na zawsze. Mówiąc o Grzegorzu Schetynie, który pożegnał się ze stanowiskiem we władzach partii, stwierdziła:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost