Nie twierdzę, że musiał przyjść rozkaz z samej góry, od prezydenta. Mogło być różnie. To zabójstwo pod wieloma względami podobne do morderstwa Anny Politkowskiej. Wtedy zbrodnię przygotowali funkcjonariusze milicji - mówi obrońca praw człowieka.

Zdaniem Ponomariowa morderstwo Borysa Niemcowa, czyli bardzo wyrazistego działacza opozycji nie może nie zmienić jakości życia politycznego Rosji. - Nie musi to być od razu dostrzegalne, tak żeby dziennikarze nad tym piali z zachwytu. Ale bez wątpienia sytuacja w kraju zmieni się zarówno w opozycji, jak i społeczeństwie - mówi Lew Ponomariow.